Kobylański to zamieszkały w Urugwaju milioner, założyciel i szef USOPAŁ. Czując się dotknięty tekstami w "Gazecie Wyborczej", "Rzeczpospolitej", "Newsweeku" i w "Polityce", zdecydował się skierować prywatny akt oskarżenia przeciwko 18 osobom.
Dotyczy ukazujących się przed czterema laty tekstów o Kobylańskim, w których wspominali o jego antysemickich wypowiedziach oraz podejrzeniach IPN, że w czasie wojny Kobylański mógł wydawać za pieniądze Żydów Niemcom (IPN nie znalazł dowodów na te twierdzenia).
Oskarżeni są:
- b. wiceminister spraw zagranicznych Ryszard Schnepf ,
- b. ambasador Daniel Passent (oskarżony wraz z naczelnym tygodnika "Polityka" Jerzym Baczyńskim)
- b. ambasador Jarosław Gugała ("Polsat").
- naczelny "GW" Adam Michnik (za "dopuszczenie do druku" artykułów dziennikarzy "GW": Mikołaja Lizuta, Dominika Sadowskiego, Jacka Hołuba, Karola Doleckiego, Dominika Uhliga, Agnieszkę Kublik, a także red. naczelnego gazety "Metro" Jerzego Wójcika).
- dziennikarze "Rzeczpospolitej" Jerzy Morawski i Andrzej Kaczyński oraz ich b. naczelny Grzegorz Gauden,
- dziennikarka TVP Dorota Wysocka- Schnepf, która pisała w "Rz" o Kobylańskim.
- red. Tomasz Wróblewski, b. naczelny "Newsweeka", gdzie o Kobylańskim wypowiedział się Gugała.
Media boją się o tym mówić i pisać. Jedyne na co im pozwolono to nagonka na pana Kobylańskiego, a przy okazji na senatorów PiS. Hipokryzja mediów sięgnęła szczytów.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)