W ostatnim dniu pełnienia funkcji marszałka Sejmu Bronisław Komorowski wzbogacił się o 22 tys. zł premii. Przyznało mu ją prezydium Sejmu, którego jest przewodniczącym.
Według "SE" wicemarszałkowie Sejmu: Ewa Kierzkowska z PSL, Stefan Niesiołowski z PO, Jerzy Wenderlich z SLD i Marek Kuchciński z PiS dostali od 32 tys. zł do 50 tys. zł. Gazeta wyjaśnia, że nagrody dla Prezydium Sejmu przyznaje...Prezydium Sejmu. Marszałek i wicemarszałkowie muszą zatem sami oceniać, czy na nagrody zasłużyli.
- Zostaliśmy nagrodzeni za ciężką pracę. Po katastrofie smoleńskiej w Prezydium Sejmu pracowaliśmy jedynie we troje- tłumaczył w Super Expressie" decyzję przyznania nagród Stefan Niesiołowski.
Marszałek N. po katastrofie potrzebował szczególnie szczególnie dużo śliny - do opluwania śp. Pana Prezydenta, jego córki, brata i PiS-u. A ślina nie bierze się z powietrza. Trzeba najeść się kawioru, żeby gruczoły ślinowe dobrze pracowały.
Tak właśnie postępują Ci, którzy troszczą się o biednych - ludzie, którzy mają serce po lewej stronie.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)