Dziś w mediach mówi się dużo o losowaniu biletów na Euro2012. Chętnych jest prawie 10-razy więcej niż biletów. Proporcja chętnych do liczby biletów jest oczywiście znacznie mniejsza, bo chcąc zwiększyć swoje szanse w losowaniu chyba każdy wypełnił po kilka zgłoszeń - w imieniu babci, dziadka, wujka i stryjka, którzy kompletnie nie interesują się sportem.
Ale i tak sporo ludzi będzie zawiedzionych - popyt przewyższa podaż. Ciekawe jakie ceny osiągną bilety na czarnym rynku? Bo, że przy okazji wybuchnie jakaś afera, to niemal 100-procentowo pewne.
Przyszedł mi do głowy pewien pomysł, który może nie zadowoli wszystkich, ale ucieszy przynajmniej niektórych.
Proponuję, żeby wprowadzić zmianę regulaminu i zamiast jednego meczu rozgrywać dwa - normalny mecz i rewanż. Pozwoli to podwoić liczbę biletów. Dzięki temu więcej kibiców obejrzy mistrzostwa na żywo. A dodatkowo będzie mniejszy deficyt w kasie organizatorów. Bo mistrzostwa niestety kosztują. I trzeba do nich sporo dopłacić. Tak jak i później, po mistrzostwach, trzeba będzie sporo pieniędzy na utrzymanie stadionów.
Podobno Portugalczycy już zburzyli część stadionów zbudowanych na Euro, bo nie było ich stać na utrzymanie wielkich obiektów, które obecnie nie są nikomu do niczego potrzebne.
Czy tak samo będzie u nas? Znają stan naszego państwa można się spodziewać, że za parę lat stadiony same się zawalą i nie będzie problemu.
Czy Polska powtórzy drogę Portugalii i splajtuje w kilka lat po zbudowaniu stadionów na Euro?
Zatrzymajmy to szaleństwo władzy póki czas.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)