Socjalizm to ustrój, który opiera się na zabieraniu obywatelom większości tego co zarobią, a następnie na redystrybucji odebranych ludziom dochodów. Wszystko odbywa się pod pięknymi hasłami, takimi jak "wyrównywanie szans", "pomoc najuboższym", itd.
Praktyka jest jednak zupełnie inna od tych haseł . "Wyrównywanie szans" polega w praktyce na promowaniu rodziny i znajomych (patrz dynastie III RP). A "pomoc biednym" wcale nie zmiejsza biedy. Za to całkiem nieźle żyją ci, którzy zawodowo zajmują się rodzielaniem tej pomocy.
Generalnie w socjalizmie chodzi o to, żeby jak najwięcej pieniędzy było w budżecie. No i żeby znaleźć się w gronie tych, którzy te pieniądze będą rozdzielać. Im bliżej koryta tym lepiej.
Rząd Donalda Tuska wpadł ostatnio na genialny sposób, żeby uzyskać poparcie artystów i różnych "ludzi kultury" dla swoich socjalistyczych pomysłów na rządzenie. Pan premier podpisał "Pakt dla kultury", w którym obiecuje "twórcom kultury" 1% prowizji od dochodów budżetu, do podziału. Dzięki temu ludzie ci będą się prześcigać w pomysłach jak zwiększyć w Polsce dochód budżetu czyli de facto socjalizm. A, że są to ludzie kreatywni i umieją ładnie mówić i pisać, a przy tym często występują w massmediach należy się spodziawać, że będą bardzo skuteczni w działaniu.
Należy pamiętać, że artyści, szczególnie muzycy, to ludzie, którzy mają duży wpływ na młode pokolenie. Socjalizm ma więc w Polsce świetlaną przyszłość.
No chyba, że w końcu ludzie zmądrzeją i dojdą do wniosku, że wolą sami wydawać swoje pieniądze. Bo wtedy wydaje się mądrzej, a i pieniędzy jest do wydawania więcej, bo nie trzeba utrzymywać różnych darmozjadów.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)