37 obserwujących
870 notek
543k odsłony
  2459   0

"Dorzynki" czy grzybobranie? Borowiki - gatunek zagrożony

Prokuratora podejrzewa, że funkcjonariusze BOR-u mogli nie dopełnić obowiązków podczas organizowania i przebiegu wizyty Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku 10.04.2010. A nawet dwóch wizyt - bo i podczas wizyty Donalda Tuska trzy dni wczęśniej - też.

Jak twierdzi w serwisie o 15:00 radiowa Trójka - prokuratura doszła do takich wniosków po przeanalizowaniu "stosów dokumentów" (sic!). 

No to już ho ho ho... Stosy dokumentów... Cóż za tytaniczna robota, prawda?

Ale chyba nie może mieć racji nasza wspaniała prokuratura - bo jeśli tak miałoby być, to skądże by sie wzięły medale i awanse u szefa BOR-u generała dywizji Mariana Janickiego?

Czyżby ktoś, kto go awansował - jako tego, który się sprawdził i zdał egzamin, jak całe państwo - ktoś kto go odznaczał... mylił się? Nie może to być! Przecież do niedawna wszelkie wytykanie niekompetencji tego człowieka z fryzurką ludzika z Lego - było traktowane jak, co najmniej, zamach stanu. Medale mówiły same za siebie. A może i za kogo innego?

Jesień może jednak okazać się porą na "nowe dorzynki" - grzybobranie. Do kosza pójdą borowiki.

Zapytacie Państwo czy nie jestem naiwny, i czy nie wpadłem na to, że winni mogą okazac się podwładni a nie szef BOR-u? Wpadłem. Ale myślałem, że jest coś takiego jak honor oficerski.

Jedno nie wpadło mi do głowy - że mogą okazać się winni ci funkcjonariusze, którzy tam w Smoleńsku zginęli... I to - wtedy - by było na tyle.

Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale