Niektórzy na salonowych urodzinach zastanawiali się jak to się działo, że dwaj polityczni oponenci(?) - Zbigniew Ziobro i Paweł Zalewski - byli tak grzeczni wobec siebie na salonowo-urodzinowej scenie, gdzie przyszło się im spotkać, jako polemicznym gościom wieczoru.
Przenikliwy Parakalein twierdził w nocnym bolidzie Followa, i później przy gościnnym stole, że Ziobro już wtedy sygnalizował w ten sposób swoją secesję.
Szanuję te opinie przenikliwszych od mojego umysłów, ale ja - skromny fotografista - mam swoją cichą opinię czemu to akurat Zbigniew Ziobro był taki grzeczny tamtego sobotniego wieczoru (a pamiętajcie, że słynne wywiady ukazały się drukiem dopiero w poniedziałek, po 22.10.2011).
Powiedzcie Państwo sami - odważylibyście się po tym nie być "comme il faut"?



Komentarze
Pokaż komentarze (14)