A coż to?!
Czyżby premierowicz stał się jakimś innostrańcem, że zajmuje się nim minister spraw zagranicznych Radek Sikorski?
Hej, orły-sokoły donaldowe!
Możebyście się zajęli tym za co wam płacą pensję z publicznych pieniędzy? Jack Vincent goni ministerialnych specjalistów od Excela do analizowania programu Kaczyńskiego, Radek Sikorski angażuje się w adwokaturę premierowego syneczka - zamiast np. wspierać Polaków na Litwie i Białorusi.
Czy na to idą moje podatki?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)