0 obserwujących
341 notek
82k odsłony
  297   0

ks. Adam Winski: Święci z prostytutką przed Jezusem

Jest w Tobie coś z obłudnych faryzeuszów, szczerzących zęby nad grzechem innych.

Jest w Tobie coś z prostytutki boleśnie obnażonej przed sprawiedliwym tłumem. I jest w Tobie coś z Jezusa, który z Salomonową mądrością nakazuje patrzeć na nasze codzienne grzechy...

Rekolekcje przypominają trochę morskie wybrzeże. Woda zabiera i zostawia, a przede wszystkim obmywa. Co chcesz, aby zostało zabrane? Czego potrzebujesz, aby być podobnym do Chrystusa?

Pobądźmy przez chwilę świętoszkami, prostytutką i Jezusem, aby zrozumieć, jak nam jeszcze daleko...

Rekolekcje Tezeusza

Uczeni w piśmie i faryzeusze to sprawcy ewangelicznego zamieszania. Pochwycili prostytutkę na gorącym uczynku i z szyderczymi uśmiechami rzucili ją jak brudną szmatę przed Jezusa. Znasz dobrze takie uśmiechy świętoszków: ,,O, temu to się nie udało, a taki był mądry’’. Albo: ,,Czołowa działaczka Oazy, a tu proszę, nieślubny bachor’’. ,, Dobrze, że to nie mnie powinęła się noga... A skoro inni są tacy źli i zepsuci, to i moje grzechy bledną w tym wszystkim’’...

Rzucili ją jak niepotrzebną szmatę przed rozkrzyczany tłum. I cyniczne pytanie pobożnego ludu: ,,Mojżesz kazał takie kamienować, a Ty co mówisz?’’ „Jak by nie powiedział, to Go mamy” - myśleli faryzeusze. „Jeśli każe ją ukamienować, co to za nauczyciel miłości? A jeśli nie, to my Go ukamienujemy, bo przecież gwałci święte prawo Mojżesza”. Specjaliści od Bożych przykazań używają Bożych praw, aby poniżyć, zelżyć i zdeptać pobożnym, elegancko wypucowanym niedzielnym pantoflem...

Tylko kto tak naprawdę jest bliższy Bogu? Szyderczo uśmiechnięty obrońca prawa czy prostytutka? Komu Bóg okaże więcej miłosierdzia? Grzesznikowi tonącemu we własnej nędzy czy świętoszkowatemu jedynemu sprawiedliwemu? Kto jest bliższy Bożemu sercu? Biskup w ciepłym, luksusowym aucie czy prostytutka, na którą w nędznym domu czekają małe dzieci, stojąca przy drodze do Częstochowy?

I genialna odpowiedź Jezusa: ,,Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”. Zmieniły się twarze mędrców Izraela, rozluźniły się pięści trzymające ostre kamienie. Słychać łomot kamieni rzucanych nie w znienawidzoną w imię prawa kobietę, lecz pod własne nogi. Odeszli niezadowoleni, przegrani. Oni, poprawiacze świata, ktòrzy Bożym prawem wycierają tłuste gęby.

Prostytutka - nie wiemy kim tak naprawdę była i dlaczego obrała taką drogę. Sytuacja materialna, własne kompleksy, brak poczucia własnej wartości, traumatyczne przeżycia? Nie wiemy, kiedy została życiowo poraniona. Wyszydzona, obnażona, przybita do ziemi ludzkimi ocenami świętych Izraela nie mówi ani słowa. Półnaga, zalana łzami leży jak zaszczute zwierzę. Nie śmie nawet głowy podnieść i spojrzeć na Jezusa. Wie, kim jest, zna swój statut społeczny, zna prawdę o swojej grzeszność, więc nawet nie ośmiela się prosić o przebaczenie i zmiłowanie. Czeka na milczącą dezaprobatę Jezusa oraz moment, gdy zostanie całkiem sama i będzie mogła ze spuszczoną głową ukryć się gdzieś z dala od ludzi. Wydaje się, że nie ma miejsca dla Boga w samym piekle ludzkiej desperacji. Nie wiemy nawet, czy ta kobieta żałowała za swoje grzechy. Nie wykonała żadnego aktu skruchy ani rachunku sumienia. Na pewno było jej głupio, że wszystko wszyło na jaw. Jezus wznosi się ponad sztywne normy prawa, być może także dzisiejszego. Może czasami totalne poniżenie „odpuszcza” grzechy, a zdeptanie oczyszcza nasze winy? Jedno jest pewne - Jezus zamiast na świętoszków i doktoròw prawa, patrzy łagodnie na prostytutkę...

Jezus przekracza wszelkie ludzkie konwenanse. Obnaża najpierw nikczemność, grzechy uczonych w Prawie. Pokazuje im źródło wszelkich grzechów gorszych od fizycznego upodlenia nierządnicy – pychę, wywyższanie siebie. ,,Popatrz, Panie, jaki jestem dobry i sprawiedliwy, inni to śmieci - ja dopiero jestem chrześcijanin”. Tak naprawdę grzech zaczyna się wtedy, gdy zamiast liczyć na Bożą łaskę, liczę na siebie i sobie zawdzięczam własną doskonałość. ,,Cóż masz, czego byś nie otrzymał?’’ Francuski noblista F. Mauriac zauważa, że "Jezus nie patrzył na nią. Schyliwszy się, pisał palcem na ziemi. Prosta prawda jest o tyle piękniejsza! Syn Człowieczy wiedząc, że ta nieszczęsna omdlewa raczej ze wstydu niż ze strachu, nie patrzył na nią, są bowiem chwile w życiu człowieka, kiedy największym miłosierdziem jest nie widzieć go. Cała miłość Chrystusa dla grzeszników wyraża się w tym odwróconym wzroku. Tajemnicze zaś znaki, jakie kreślił na ziemi, nie oznaczały nic więcej, jak Jego wolę niepatrzenia na tę nieszczęsną istotę’’.

Po chwili milczenia Jezus spojrzał na nią. O, jakże inne musiało być to spojrzenie od tych, jakimi do tej pory patrzyli na nią mężczyźni. Spojrzał, aby w jej poranionym życiu ujrzeć blask jej serca pragnącego Boga i świętości. ,,Nikt Cię nie potępił?” Nie jest to tania próba pocieszenia, zanegowania obrzydliwości grzechu. Zło trzeba nazywać po imieniu, należy się z nim zmagać. Ale ze złem we własnym życiu, a nie u innych. Jezus swoim pytaniem wskazuje kobiecie na potrzebę Boga w jej życiu, na potrzebę Bożej łaski, która czyni nas nowymi ludźmi. To łaska pozwala Ci trwać przy Bogu, zachowywać przykazania. To nie twoja zasługa, lecz dar Obecności Pana.

,,I Ja ciebie nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej’’. To jest Boże miłosierdzie – dowartościowanie człowieka zwłaszcza wtedy, gdy człowiek sam nie ceni siebie. Miłosierdzie to wydobycie dobra spod wszelkich nawarstwień zła. To wskazanie perspektywy rozwoju, wzrostu, a pierwszeństwo ma zawsze łaska Chrystusa. Kto się jej uchwyci, nie odczłowieczy się, nie uświni, lecz będzie pamiętał, że wszystko ma z ręki Pana.

Do kogo Ci bliżej? Uczeni w Prawie, Jezus, prostytutka? Nie patrz na innych, nawet na słabości tych, którzy powinni być silni. Nie rzucaj kamieniami i nie zaciskaj pięści, nawet gdy uważasz to za sprawiedliwe. Wyrzuć kamień z ręki i odejdź… Bo jesteś nędznym grzesznikiem i być może to prostytutka otworzy ci kiedyś drzwi do Kròlestwa niebieskiego...

www.tezeusz.pl

Rozważanie na V Niedzielę Wielkiego Postu, C1
 
Przeczytaj także
Misza Czerniak: Niedziela Przebaczenia
Kazimierz Juszczak: Podniesieni do miłosci
Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale