0 obserwujących
4 notki
8749 odsłon
  2100   6

Rosja: iluzja supermocarstwa

Doug Millis, New York Times
Doug Millis, New York Times
   Szczyt w Genewie był niewątpliwie ogromną okazją dla prezydenta Rosji. Okazja do ponownego rozegrania wyimaginowanych geopolitycznych szachów z równym sobie amerykańskim prezydentem. Okazja do pozostania potężnym cesarzem wyimaginowanego potężnego imperium. Czy ta okazja została wykorzystana?

   Jeśli chodzi o lokalny rynek, na pewno tak. Putin udowodnił swoim rodakom, że wciąż jest drugim najważniejszym człowiekiem na świecie, a nie szefem głowy oligarchicznego tworu z PKB na poziomie Meksyku. Zostało to należycie odnotowane przez komentatorów rosyjskiej telewizji i miliony obywateli Rosji, od Kaliningradu po Władywostok, którzy natychmiast odwrócili uwagę od kredytów hipotecznych, niezapłaconych rachunków za media, narastających długów, żywności wyprodukowanej z oleju palmowego, zarażonych karaluchami szpitali i złych dróg , by poczuć, jak ich serca napełniają się dumą z ich Wielkiej Ojczyzny. 

    Rosja znów jest szanowana przez Zachód. Rosja znów jest supermocarstwem. Ale jakie są realia?

   Realia są takie, że Rosja już dawno straciła swój status supermocarstwa. To Chiny, a nie Rosja, są dzisiaj głównym oponentem Stanów Zjednoczonych, co oficjalnie przyznała głowa Stanów Zjednoczonych. To Chiny na wielu płaszczyznach -ekonomicznych, politycznych, militarnych, technologicznych zaczynają Amerykanom rzucać rękawice. Rosja na tym polu nie istnieje.

   W sytuacji Rosji mamy do czynienia z ex-supermocarstwem cierpiącym na syndrom upadłego imperium. Jest to rosyjski kompleks, który skrzętnie wykorzystuje Włodzimierz Putin.

   Rosja jest kolosem na glinianych nogach, krajem zacofanym pod względem technologicznym, staczającym się i nie mających jasnych planów na odwrócenie niekorzystnej sytuacji. Jest to kraj, którego model cywilizacyjno-geopolityczny zaczyna upadać, skutkując utratą wpływów w swoim regionie na rzecz silniejszych graczy, w regionie europejskim na rzecz Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczony, w regionie azjatyckim na rzecz Chin.

   Jedynym atutem Rosji w geopolitycznej grze pozostaje siła militarna. Jest to jedyna karta, którą państwo to nieustannie wykorzystuje. Ale jest to zbyt mało by zostać uznanym za czołowego światowego gracza. Rosja płaci Zachodowi za iluzję bycia supermocarstwem. Jest to iluzja, za którą Rosjanie są gotowi zapłacić każdą cenę.


Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka