Tiger65 Tiger65
55
BLOG

Regulamin(y) Lotów - czy Tu-154M miał prawo podejść do minimum?

Tiger65 Tiger65 Polityka Obserwuj notkę 7

W dyskusji o Smoleńsku często powraca zarzut, że załoga Tu-154M już od początku prostej nie miała prawa kontynuować zniżania, ponieważ warunki atmosferyczne były gorsze od minimów. Argument ten zwykle opiera się na jednym fragmencie RL-2006: dowódca statku powietrznego ma przerwać zniżanie, „gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania”.

Na pierwszy rzut oka brzmi to prosto. Skoro mgła nie gwarantowała bezpiecznego lądowania, to według tej interpretacji - załoga miała obowiązek natychmiast przerwać zniżanie, jeszcze przed osiągnięciem wysokości decyzji albo minimalnej wysokości zniżania.

Problem polega na tym, że taka interpretacja rozbija cały system regulaminowy. W RL-2006 istniały bowiem jednocześnie przepisy o podejściu do warunków minimalnych, o decyzji na właściwej wysokości oraz o locie według IFR. Jeżeli potraktować punkt o „warunkach niegwarantujących bezpiecznego lądowania” jako automatyczny zakaz podejścia w każdej sytuacji, w której wcześniej podano pogodę poniżej minimów, to przepis o decyzji po wykonaniu podejścia staje się pusty.

1. Co obowiązywało w kwietniu 2010 r.

W dniu katastrofy obowiązywał Regulamin Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP RL-2006, wprowadzony decyzją nr 412/MON z 13 października 2006 r., z mocą od 1 stycznia 2007 r. Decyzja ta uchylała wcześniejszy RL-2000, wprowadzony decyzją nr 28/MON z 21 lutego 2001 r.

RL-2006 w §23 regulował warunki minimalne statku powietrznego, lotniska i pilota. Kluczowy jest §23 ust. 17:

„Ostateczną decyzję o lądowaniu podejmuje pilot najpóźniej na wysokości określonej w ust. 16, po wykonaniu podejścia do lądowania, niezależnie od uzyskanych wcześniej informacji o WA do lądowania.”

Regulamin nie mówił: „jeżeli wcześniej podano pogodę poniżej minimów, podejścia nie wolno wykonać”. Mówił, że ostateczna decyzja o lądowaniu zapada najpóźniej na właściwej wysokości, po wykonaniu podejścia, niezależnie od wcześniejszych informacji o pogodzie. Wcześniejsza informacja o pogodzie jest ważna, ale nie zastępuje decyzji podejmowanej w punkcie decyzyjnym podejścia.

2. Problem §19 ust. 23 pkt 4 i 5

W §19 ust. 23 RL-2006 zapisano, że w czasie lotu na prostej do lądowania dowódca statku powietrznego obowiązany jest przerwać zniżanie m.in.:

- po osiągnięciu WM i nieustaleniu pewnego wzrokowego kontaktu z terenem, niezbędnego do kontynuowania podejścia;

- gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania.

Redakcja tego przepisu była nieszczęśliwa. Punkt 4 odnosi się do klasycznej sytuacji: osiągnięto minimum i nie ma wymaganego kontaktu wzrokowego, więc trzeba przerwać zniżanie. Punkt 5 jest natomiast ogólną klauzulą bezpieczeństwa: jeśli dowódca stwierdzi, że warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania, nie wolno kontynuować.

Błąd w polemice pojawia się wtedy, gdy z punktu 5 robi się automatyczny zakaz podejścia do minimum. To nie wynika z systemu regulaminu. Warunki mogą nie gwarantować lądowania, ale nadal mogą pozwalać na bezpieczne podejście IFR do DA/DH albo MDA/MDH i odejście.

To rozróżnienie jest podstawowe. Podejście według IFR do wysokości decyzji nie jest lądowaniem. Jest etapem lotu według przyrządów, którego celem może być sprawdzenie, czy na właściwej wysokości istnieje wymagane odniesienie wzrokowe.

3. Co napisała KBWLLP

KBWLLP napisała wprost, że załoga miała prawo wykonać podejście do warunków minimalnych. W protokole znajduje się fragment:

„Komisja ustaliła, że załoga miała prawo wykonać podejście do lądowania do warunków minimalnych wg zasad określonych w §23, ust. 16 RL-2006…”

Dalej Komisja stwierdziła, że lot według IFR może odbywać się do wysokości DA/DH albo MDA/MDH wyłącznie według wskazań przyrządów, a mgła występująca powyżej tej wysokości nie obniżała bezpieczeństwa wykonywanego podejścia. Komisja nie napisała, że wolno lądować bez kontaktu wzrokowego. Napisała coś znacznie węższego i poprawnego: podejście do minimum według IFR było dopuszczalne.

Jednocześnie w tym samym przypisie Komisja popełniła błąd redakcyjny. Napisała:

„Po przejściu wysokości decyzji w dół ma zastosowanie §19 ust. 24 pkt 4 i 5 RL-2006.”

To nie może być prawidłowe oznaczenie, ponieważ w RL-2006 przepis z punktami 4 i 5 znajduje się w §19 ust. 23, a nie w ust. 24. Ustęp 24 dotyczy już przyziemienia, a nie przerwania zniżania na prostej. Jest to więc oczywista omyłka: powinno być §19 ust. 23 pkt 4 i 5.

Można też krytykować samo sformułowanie „po przejściu wysokości decyzji w dół”. Przy MDA/H nie powinno się „przechodzić w dół” bez wymaganego kontaktu wzrokowego. Precyzyjniej należałoby napisać: na wysokości decyzji albo minimalnej wysokości zniżania, jeżeli nie osiągnięto wymaganego kontaktu wzrokowego, należy rozpocząć procedurę po nieudanym podejściu / przerwać zniżanie.

4. Komisja sama zauważyła niejednoznaczność RL-2006

W części dotyczącej dokumentacji normującej wykonywanie lotów Komisja napisała, że analiza RL-2006 wskazuje na niejednoznaczność zapisów, które według oznaczenia Komisji - w „§19 ust. 24 pkt 4 i 5” nakazują przerwać zniżanie na prostej ze względu na warunki lotu lub zjawiska pogody, przy jednoczesnym istnieniu §23 ust. 17, który dopuszcza wykonanie podejścia do lądowania niezależnie od wcześniejszych informacji o warunkach atmosferycznych.

Znowu: „ust. 24” to najpewniej ten sam błąd oznaczenia. Chodziło o §19 ust. 23 pkt 4 i 5.

Ale sens jest jasny. KBWLLP sama przyznała, że RL-2006 był w tym miejscu niejednoznaczny. I właśnie dlatego nie da się uczciwie twierdzić, że literalna interpretacja punktu 5 jednoznacznie zakazywała podejścia do minimum. Gdyby tak było, Komisja nie pisałaby o niejednoznaczności między §19 a §23.

5. Co zmieniono jeszcze przed publikacją raportu

Raport KBWLLP opublikowano w lipcu 2011 r. Tymczasem już wcześniej, decyzją nr 423/MON z 19 listopada 2010 r., wprowadzono RL-2010, który wszedł w życie 1 stycznia 2011 r. i uchylił RL-2006 wraz ze zmianami.

To oznacza, że w momencie publikacji raportu końcowego RL-2006 już nie obowiązywał.

Najbardziej wymowna zmiana dotyczyła §19 ust. 23, czyli przepisu o locie na prostej do lądowania. W RL-2006 był on zbudowany jako jedno przeciążone zdanie. Dowódca statku powietrznego był „obowiązany przerwać zniżanie” w pięciu przypadkach: na komendę lotniskowego organu SRL, przy niedokładnym obliczeniu do lądowania, przy przeszkodzie, po osiągnięciu WM bez pewnego kontaktu wzrokowego oraz wtedy, „gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania”. Całość kończyła się jeszcze dopiskiem, że według decyzji dowódcy należy wykonać powtórny manewr podejścia albo odejść na lotnisko zapasowe.

Redakcja RL-2006 mieszała więc w jednym ciągu dwie różne czynności: przerwanie zniżania oraz decyzję, co robić dalej. Dodatkowo pkt 4 kończył się niezgrabnym „lub.” przed pkt 5, co tylko pogłębiało niejednoznaczność.

W RL-2010 ten przepis został przebudowany. Dowódca nie jest już opisany jednym zdaniem jako „obowiązany przerwać zniżanie” we wszystkich przypadkach z dawnego katalogu. Nowy przepis mówi, że dowódca jest obowiązany:

1) przerwać zniżanie zgodnie z instrukcjami lotniskowego organu SRL w przypadku niedokładnego obliczenia do lądowania, pojawienia się przeszkody albo osiągnięcia DA/DH bez wymaganej widoczności terenu;

2) zdecydować o wykonaniu powtórnego manewru lub odejściu na lotnisko zapasowe, gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania.

To rozdzielenie ma duże znaczenie. W RL-2010 fraza o warunkach lotu lub zjawiskach pogody niegwarantujących bezpiecznego lądowania nie występuje już jako piąta przesłanka w tym samym katalogu „przerwać zniżanie”. Została przeniesiona do osobnego obowiązku decyzyjnego dowódcy: czy wykonać powtórny manewr, czy odejść na lotnisko zapasowe.

Tym samym RL-2010 nie potwierdza tezy, że dawny pkt 5 RL-2006 oznaczał prostą zasadę: „pogoda poniżej minimum = automatyczny zakaz podejścia do WM”. Przeciwnie: nowa redakcja porządkuje to, co w RL-2006 było pomieszane. Oddziela moment przerwania zniżania od decyzji o dalszym postępowaniu po przerwaniu podejścia.

Trzeba uczciwie zauważyć, że RL-2010 też nie jest idealny redakcyjnie. Sformułowanie „przerwać zniżanie zgodnie z instrukcjami lotniskowego organu SRL” może budzić pytanie, co w sytuacji, gdy organ SRL milczy albo jego instrukcje nie nadchodzą. Nie należy jednak czytać tego jako uzależnienia bezpieczeństwa od aktywności kontrolera. Sens operacyjny jest raczej taki, że dowódca przerywa zniżanie, a dalszy manewr wykonuje zgodnie z dostępną procedurą i instrukcjami SRL, o ile zostały wydane i nie zagrażają bezpieczeństwu.

Późniejsze regulaminy poszły jeszcze dalej i rozdzieliły dwa problemy. W RL-2012 przepis o przerwaniu zniżania został przeniesiony do §18 ust. 22 i zapisany czyściej: dowódca ma przerwać zniżanie w konkretnych przypadkach, w tym po osiągnięciu DA/DH przy podejściu precyzyjnym albo MDA/MDH przy podejściu nieprecyzyjnym, jeżeli nie osiągnięto wymaganej widoczności terenu, a także po otrzymaniu instrukcji od organów SRL. Osobno ma zdecydować o wykonaniu powtórnego manewru lub odejściu na lotnisko zapasowe, gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania.

Jednocześnie w RL-2012 dodano już osobny, wyraźny zapis przed rozpoczęciem podejścia: dowódca ma upewnić się, że WA umożliwiają bezpieczne podejście, lądowanie lub wykonanie manewru jak po nieudanym podejściu, a w uwadze wskazano wprost: „Zabrania się rozpoczęcia podejścia do lądowania w przypadku, gdy WA są poniżej wymaganego minimum.” Dodano też regułę, że jeżeli WA obniżą się poniżej minimów dopiero w trakcie podejścia, podejście może być kontynuowane do DA/H lub MDA/H.

Tę samą konstrukcję zachowano w RL-2016. To jest bardzo istotne dla oceny RL-2006. Jeżeli prawodawca chciał wprost zakazać rozpoczęcia podejścia przy WA poniżej wymaganego minimum, potrafił to później zapisać jednoznacznie. W RL-2006 takiego jednoznacznego zakazu nie było. Była natomiast nieprecyzyjna klauzula o przerwaniu zniżania, którą należało czytać razem z §23 ust. 16–17 oraz z zasadą podejścia IFR do DA/DH albo MDA/MDH.

6. Poprawki do RL-2010 i RL-2012

W lutym 2012 r. poprawiono RL-2010 decyzją nr 28/MON. Zmiany dotyczyły przede wszystkim obszarów szkoleniowych i kwalifikacyjnych: uprawnień, dopuszczeń, kontroli w locie, załóg wieloosobowych, CRM i zasad utrzymywania dopuszczeń.

Następnie decyzją nr 379/MON z 29 listopada 2012 r. wprowadzono RL-2012, który od 1 stycznia 2013 r. uchylił RL-2010.

7. Dlaczego KBWLLP nie wpisała osobnego zalecenia: „zmienić §19/§23 RL-2006”

Najprostsza odpowiedź: bo RL-2006 już nie obowiązywał. Ale to nie znaczy, że Komisja pominęła problem. Przeciwnie. W części ustaleń napisała, że RL-2006 zawierał niejednoznaczność między przepisem nakazującym przerwać zniżanie na prostej a przepisem pozwalającym wykonać podejście niezależnie od wcześniejszych informacji o pogodzie.

W zaleceniach profilaktycznych Komisja nie sformułowała wąskiego zalecenia „poprawić §19 ust. 23 pkt 4 i 5”, ale dała zalecenia szersze. Dowódcy Sił Powietrznych zalecono m.in. opracowanie załącznika do Regulaminu Lotów określającego zasady wykonywania lotów w załogach wieloosobowych oraz uwzględnienie tej specyfiki w przepisach i dokumentach przywołanych przez Regulamin Lotów; Komisja zaleciła też wykorzystanie przepisów EU-OPS.

Komisja zaleciła również opracowanie zasad pozwalających organizatorowi lotu ustalać warunki minimalne realizacji zadania wyższe niż minimalne warunki atmosferyczne załogi, zależnie od trudności operacji, wyposażenia miejsc lądowania i doświadczenia załogi. KBWLLP nie udawała, że problemu w przepisach nie było. Raczej potraktowała go jako część większego problemu systemowego: szkolenia, CRM, planowania lotów, minimów, organizacji lotów HEAD, odpowiedzialności załóg wieloosobowych i nadzoru operacyjnego.

8. Konkluzja

W RL-2006 nie było wyraźnej zasady, którą dopiero później zapisano wprost w RL-2012/2016: „zabrania się rozpoczęcia podejścia, gdy WA są poniżej wymaganego minimum”. W 2010 r. trzeba było rozstrzygać niejednoznaczność między §19 ust. 23 pkt 4–5 a §23 ust. 16–17.

W praktyce oznaczało to następującą konstrukcję:

- według wykładni KBWLLP dla RL-2006 załoga miała prawo wykonać podejście IFR do warunków minimalnych, czyli do właściwej DA/DH albo MDA/MDH;
- ostateczna decyzja o lądowaniu miała zapaść najpóźniej na tej wysokości, po wykonaniu podejścia, niezależnie od wcześniejszych informacji o pogodzie;
- bez wymaganego kontaktu wzrokowego nie wolno było kontynuować podejścia poniżej tej wysokości;
- jeżeli dowódca już wcześniej stwierdził, że warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania, miał obowiązek przerwać zniżanie i podjąć decyzję o ponownym podejściu albo odejściu na lotnisko zapasowe.

Punkt 5 nie był więc „kasownikiem” całego podejścia do minimum. Był ogólną klauzulą bezpieczeństwa. Musiał być czytany razem z §23 ust. 16–17 i z istotą lotu IFR. Mgła powyżej minimum nie czyniła samego podejścia IFR nielegalnym. Nielegalna była kontynuacja poniżej minimum bez wymaganego kontaktu wzrokowego albo kontynuacja mimo stwierdzenia, że dalszy lot lub lądowanie nie mogą być wykonane bezpiecznie.

KBWLLP nie tylko uznała, że załoga miała prawo wykonać podejście do WM, ale sama wskazała niejednoznaczność RL-2006. To istotnie osłabia argument, że literalna interpretacja punktu 5 była oczywista i bezsporna. Nie była. Nawet Komisja musiała ją rozwiązać wykładnią systemową.

Źródła: RL-2006, RL-2010, RL-2012, RL-2016 i raport KBWL LP

Tiger65
O mnie Tiger65

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka