Czytam na wp.pl:
"
Procedura wypłaty odszkodowań ma wyglądać następująco. Najpierw przedsiębiorstwo energetyczne dysponujące linią wystąpi do urzędników o wyznaczenie tzw. korytarza przesyłowego. Gdy decyzja o ustanowieniu korytarza przesyłowego stanie się ostateczna, to z mocy prawa na wszystkich działkach, przez które przebiega linia powstanie tzw. służebność przesyłu. Następnie służebności przesyłu zostaną wpisane do ksiąg wieczystych wszystkich działek, a właściciele działek i przedsiębiorstwa energetyczne mieliby 14 dni na zawarcie ugody co do wysokości odszkodowania.
Jeśli nie będzie porozumienia, decyzje ustalające kwoty odszkodowań wydadzą urzędnicy. Jeżeli właściciele działek nie zakwestionują wycen, to nastąpi szybka wypłata ustalonych kwot.
"
TKW:
wygląda kusząco, ale to "piekny, wspaniały skok państwa i wielkich koncernów na nasze prawo własności". No bo co to oznacza w istocie:
Urzędnicy dostaną kolejne, potężne narzędzie decydowania o naszych działkach. Już nie tylko plan zagospodarowania, nie tylko żmudne uzyskiwanie pozwolenia na budowę czy przyłączenie mediów, teraz urząd - wedle swojego widzimisię a w istocie "ramię w ramię" z koncernem energetycznym, gazowym, wodociągowym itd. ustali na naszej działce "kanał przesyłowy". Zrobi to dokładnie tak, jak zechce koncern i będzie miał "gdzieś" interes właściciela działki. A pamiętajmy, że nad linią np. wodociągu budować nie wolno, jak wodociąg zostanie pociągnięty przez środek działki, stanie się ona bezużytecznym i bezwartościowym kawałkiem gruntu. Jeśli ktoś myśli, że np. wodociągi będą kładły swoje linie np. po brzegach działki, to jest naiwny, przecież najtaniej połozyć po linii prostej.
Procedura odwoławcza od decyzji urzędu to tegoż urzędu (nawet jeśli nie konkretnie do tego samego, ale jednak urzędu), to już artyzm. Wiadomo, że jeden urząd nie będzie bruździł drugiemu. A droga sądowa - życzę sukcesów w sporze z koncernem, np. PGNIG.
I tak oto, pod pozorem porządkowania prawa, prawdziwi właściciele Polski - czyli wielki biznes - dostał od polityków kolejne źródło bogacenia się. Będą teraz kłaść swoje linie przesyłowe tak jak im wygodnie i każą nam za to płacić (np. jest wodociąg ? musisz zasypać studnię. Jest kanalizacja ? nie wolno używać szamba). Taki numer wyciął np. Kulczyk TIR-owcom. Zbudował autostrady, wyznaczył za przejazd ceny "z sufitu", więc TIR-owcy chcieli te autostrady ominąć. No to Kulczyk zażądał, by zabronić TIR-om jechać po zwyklych drogach w tak dużym promieniu od autostrady (czasem nawet 200 km), żeby TIR nie miał wyboru. No i państwo grzecznie polecenie Kulczyka spełniło, pojawiło się mnóstwo zakazów jazdy poijazdem ponad 3,5 t na drogach, na których ich nier było.
Ja mieszkam na wsi i rok temu zapowiadano położenie gazociągu - miała to zrobić jakaś spółka z rodziny PGNIG. I sprawa ucichła, teraz rozumiem czemu. Czekaja na to nowe prawo, wtedy położą gazociąg tak jak im wygodnie.
A odszkodowania o których wspomina notka z wp.pl ? No problem, wliczy się w cenę. A jak ktoś zna przykład GODZIWEGO odszkodowania przyznanego w Polsce - proszę o info. Ja nie znam.


Komentarze
Pokaż komentarze