Obamie zdarzyło się nieźle chlapnąć.
Moim zdaniem osobiście za to nie odpowiada, do takich drobiazgów ma pracowników. Ciekawe jest, czy zrobili to przypadkowo czy celowo a jak celowo, to jaki mieli cel, ale tego nigdy się nie dowiemy i szkoda czasu na takie dywagacje.
Mnie teraz interesuje, jak polscy politycy – Tusk, Sikorski i Komorowski – zdołają te okazję wykorzystać. Bo w polityce nie ma sentymentów, są natomiast okazje do wykorzystania. Skoro nawet gangi pseudo-ekologów stać na wyrwanie kasy od inwestorów pod pozorem ochraniania jakichś żabek, to chyba profesjonalni politycy polscy, mający do dyspozycji całe sztaby doradców – powinni tu coś ugrać ?
Żądanie przeprosin to żadna polityka, to tylko gesty. Nawet jak Obama przeprosi 46 razy (a kilka razy już to zrobił), to dla Polski nic z tego nie wynika, to tak jakby powiedział „oops” i po sprawie. A okazja jest.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)