tkw tkw
808
BLOG

POchwalcie się Julką

tkw tkw Polityka Obserwuj notkę 25

 

Przyznam, że bardzo chciałbym poznać dokonania minister Julki Pitery. Przez 4 lata była ministrem w rządzie Tuska i jakoś nie mogę się doczekać prezentacji jej osiągnięć.

 

Julka została ministrem wprawdzie bez ministerstwa, ale z wyraźnie określonym zadaniem – znaleźć haki na rząd Jarosława.

 

Ciekawe, ile kosztowało nas takie ministrowanie. Julka na pewno nie pracowała sama, nie dostała do dyspozycji całego ministerstwa, ale miała jakiś zespół pracowników. Przyjmuję szacunkowo, że było to 30 osób (to i tak nie jest dużo, ministerstwo finansów to ponad 2000 ludzi). Musiały byc to osoby wykształcone, bo ich zadania miały charakter trochę śledczy, trzeba było wyszukiwać po ministerstwach dokumenty i je analizować pod kątem „a nuż coś znajdziemy”, przyjmuję więc, że zarabiali średnio 5 tys. miesięcznie, Julka – jako minister – 10.000. Taki zespól musiał mieć pomieszczenia do pracy, komputery, drukarki, materiały biurowe, papier, telefony itd., szacuję koszt tego na 10.000 miesięcznie. Julka jako minister miała służbowy samochód z kierowcą – koszt 10.000 miesięcznie (samochód + pensja kierowcy). Trzeba było pewnie zamawiać analizy dokumentów u biegłych – liczę 10.000 miesięcznie za takie zlecenia.

Rachunek za 1 miesiąc w uproszczeniu wygląda więc tak:

10.000 (pensja Julki) + 30 * 5.000 (pensje zespołu) + 10.000 (materiały biurowe) + 10.000 (samochód) + 10.000 (zlecenia) = 190.000

 

Rocznie 12* 190.000 = 2.280.000

Przez 4 lata 4 * 2.280.000 = 9.120.000

 

Przyjmuję, że były też inne koszty (premie, nagrody itd.), razem szacuję na 10.000.000

 

A co my, podatnicy, za to dostaliśmy ? Pamiętam jednego newsa, powtarzanego przez wszystkie główne wiadomości – jakiś minister PIS kupił na służbową kartę kredytową puszkę sardynek za 8,50 a NIE MIAŁ, SWOŁOCZ,  DO TEGO PRAWA ! Nie wiem, czy ta kreatura PIS-owska jeszcze żyje, pewnie został skazany w tajnym procesie na śmierć i wyrok wykonano (to i tak łagodna kara), ale o innych sukcesach Julki nie słyszałem.

 

I jakoś w mediach nie widzę chęci rozliczenia Julki i jej szefa, Donka. A ja z przyjaciółmi (czyli my, podatnicy), za to bezowocne polowanie na PIS wydaliśmy 10 baniek, no to chyba mam prawo wiedzieć, NA CO ?

tkw
O mnie tkw

Normalny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka