Jak można poczytać w necie (i zapewne obejrzeć w TV, ale tego nie jestem pewien bo telewizora nie mam i gazet nie kupuję) – „w koalicji wrze, Pawlak stawia decyzję Gowina na ostrzu noża”. itd.
Czy to prawda ? Warto uzmysłowić sobie kilka spraw:
- Pawlak to stary gracz, który ZAWSZE walczył TYLKO o swoją pozycję. Dla niego zamiana kilku sądów nie ma żadnego znaczenia, natomiast jest świetnym materiałem do wykorzystania.
- Wielkimi krokami zbliża się koniec Tuska. To tak oczywiste, że nawet uzasadniać tego nie trzeba. Czy to oznacza koniec władzy PO ? A, to już takie oczywiste nie jest. Dla prawdziwych władców Polski (wielki biznes) ważne jest, by nie dopuścić Kaczyńskiego a nie to czy premierem będzie Tusk albo Schetyna. PO pozwala im w takim tempie zagarniać kraj, w jakim PIS im na pewno nie pozwoli.
- Zbliża się też starcie Komorowski-Tusk, bo do wyborów prezydenckich PO nie może zgłosić 2 kandydatów. To kolejny argument by uznać, że Donald „ma przechlapane”
Wojnę „na górze” (w nowym znaczeniu) można uznać za rozpoczętą, tylko tym razem będzie ona niezwykle zacięta. Po 10.04.2010 Tusk, pozbawiony władzy, nie może pozostać na wolności a wraz z nim wierchuszka PO. I nie dlatego, że „zabił Lecha” (moim zdaniem to był zamach, ale Rosjan, przygotowali to „remontując” samolot – swoją drogą, to który poza Polską kraj na świecie daje do technicznego przeglądu nieprzyjaznemu krajowi samolot rządowy ?), ale za wszystko co namotali przy organizacji wizyty i po katastrofie. Trybunał Stanu będzie miał co robić.
A co z Pawlakiem ? To on teraz rozdaje karty. Jeśli prawdą jest, że PIS da mu premierostwo za wysadzenie Tuska i PO z siodła, to Pawlak już nic więcej nie uzyska, więc takiej oferty nie odrzuci. Tym bardziej, że na dno razem z PO nie chce iść. Tusk i PO toną a Pawlak nauczył się przez lata, kiedy i jak wyjść z koalicji, by „nabrać wiatru w żagle”.
Przy tym wszystkim czeka nas obrzydliwy spektakl medialny. Media w 95% stoją murem za PO (a właściwie nie tyle media co ich właściciele, ale to oznacza polecenia dla dziennikarzy), więc zrobią wszystko by ratować PO i zniszczyć Kaczyńskiego. Media mają trudne zadanie, bo muszą ratować władzę PO, Tuska chętnie poświęcą – ale po tych 5-ciu latach PO=Tusk o wiele bardziej, niż PIS=Kaczyński, więc już się oblizuję na te łamańce myślowe – jak tu uratować PO jednocześnie nie ratując Tuska …
Będzie wesoło


Komentarze
Pokaż komentarze (1)