Turcja. Prezydent RFN Christian Wulff przemawia w parlamencie. Oprócz omawiania kwestii związanych z problemami integracji imigrantów tureckich w jego kraju, którzy właściwie nie posiadają zdolności integracyjnych, poruszył, aspekt dyskryminacji chrześcijan w sunnickim społeczeństwie, w sunnickim państwie.
W Niemczech, mówił, muzułmanie mogą godnie praktykować swoją wiarę, czego przejawem jest rosnąca liczba meczetów w RFN. „Jednocześnie oczekujemy, że chrześcijanie w krajach islamu będą mieli takie samo prawo do publicznego życia swoją wiarą, kształcenia teologicznego oraz do budowania kościołów”.
Nie muszę tu oczywiście dodawać, że ów kraj, pretendujący do wejścia do wspólnoty państw europejskich, nie respektuje wszystkich powyższych kwestii.
Przemówienie bez precedensu, ponieważ Wulff jest pierwszym prezydentem RFN występującym przed tureckimi parlamentarzystami. A do tego ta treść, należy przyznać mało poprawna politycznie.
Myślę sobie o Polsce…
Gdzieżby takie odważne, jednoznaczne słowa usłyszeć od naszych władz. Przeciwnie, z kolegami ze Stowarzyszenia Wolnego Słowa i Ben Viet zamarliśmy, gdy Premier pojechał do Wietnamu umowy wojskowe podpisywać. My tu organizujemy pogadanki uświadamiające polskiemu społeczeństwu problem wysiedlania chrześcijan przez komunistów z wioski Con Dau, a Premier witany jest w tym samym czasie przez komunistycznych oficjeli na lotnisku…
Z kolei Prezydent nie ma niczego innego do powiedzenia oprócz konstatacji, że politycy są od kompromisów (wczorajsza wypowiedź).
Z tymi kompromisami to nie jest tak do końca, panie Prezydencie. Nie wiem, czy Prezydent wie, ale jednak także polityk, musi wykazać się odwagą, zapomnieć o kompromisach i stanąć jednoznacznie w prawdzie. A Wullf to uczynił.
„Chrześcijaństwo należy do Turcji”, powiedział Prezydent RFN.
Dopowiem za niego, należy dlatego, że było w Anatolii przed religią proroka islamu i kształtowało ten obszar Azji Mniejszej przez setki lat, żeby wspomnieć pierwsze Sobory. A dziś chrześcijanie stanowią zaledwie 0,15% populacji i są na marginesie społecznym i kulturowym, codziennie dyskryminowani, codziennie szykanowani, a pod naporem fanatyków nacjonalistycznych i islamskich zastraszani i izolowani.
Turcja, kraj członkowski Unii Europejskiej, to brzmi doprawdy dumnie…


Komentarze
Pokaż komentarze