0 obserwujących
20 notek
3724 odsłony
  46   0

Jedyny sport dla dorosłych?

- Dak! Co nowego?
- Niewiele. Próbowałem wyremontować ,,Toma" i jednocześnie pomagać Rogowi w pracy politycznej. Organizacja kampanii przyprawi go o wrzody żołądka - usiadł. - Polityka!
- Hmmm... - Dak, jak w ogóle się w to wkopałeś? Szczerze mówiąc, uważałem wojażerów za osoby równie apolityczne jak aktorów. Zwłaszcza ciebie.
- Są apolityczni i nie są. Na ogół jest im szczerze obojętne, która grupa sprawuje władzę, dopóki mogą targać przez niebiosa swój złom. Ale w tym celu musisz mieć ładunek, a żeby zdobyć ładunek, potrzebny jest handel. Zyskowny handel to handel otwarty, kiedy każdy statek może lecieć wszędzie, gdzie chce, bez nonsensownych ceł i restrykcji. Wolność! I proszę, już siedzisz po uszy w polityce. Jeśli chodzi o mnie, włączyłem się w politykę, żeby pogłosować trochę za zasadą ,,ciągłej podróży", żeby nie płacić dwa razy cła przy potrójnej wymianie. I, oczywiście, trafiłem do pana B. Jedna sprawa prowadziła do drugiej, i oto tu jestem, od sześciu lat jako szyper jego jachtu i reprezentant moich braci z gildii od czasu ostatnich wyborów powszechnych - westchnął. - Sam nie wiem, jak to się naprawdę stało.
- I pewnie bardzo ci się spieszy, żeby się stąd uwolnić. Weźmiesz udział w powtórnych wyborach?
Wytrzeszczył oczy.
- Hę? Bracie, nie znasz życia, jeśli nie byłeś politykiem!
- Ale mówiłeś...?
- Wiem, co mówiłem. Polityka jest brutalna, nieraz brudna, prawie zawsze oznacza ciężką robotę i nudne szczegóły, ale to jedyny sport dla dorosłych. Wszystkie inne sporty nadają się tylko dla dzieci. Dokładnie wszystkie - wstał. - No, muszę spadać.

 

Robert A. Heinlein, "Dubler"

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale