Blog
Uminchu
Tomasz Greniuch
Tomasz Greniuch Historyk rzucający prawdę przeciw światu. Doktorant KUL.
0 obserwujących 42 notki 60698 odsłon
Tomasz Greniuch, 17 lutego 2010 r.

Organizacja Toma - mroczna zagadka podziemia

15019 4 0 A A A

Na wpół mityczna, osnuta gęstą zasłoną tajemnicy organizacja.

Dla komunistów jądro ciemności polskiego faszyzmu i koronny dowód kolaboracji z III Rzeszą.

Wstydliwie przemilczana na „zachodzie".

  Ekspozytura wywiadów III Rzeszy, Wielkiej Brytanii, USA i Rządu Londyńskiego.

Nigdy do końca nie rozszyfrowana bo być może będąca jedynie wytworem wyobraźni jednego człowieka.

Szarej eminencji rozgrywek wywiadów, architekta przejścia na zachód Brygady Świętokrzyskiej, któremu Niemcy w czasie okupacji dali do dyspozycji samochód z szoferem, człowieka o wielu nazwiskach. Do historii przeszedł pod nazwiskiem Hubert Jura  a od używanego przez niego pseudonimu wzięła nazwę „jego" organizacja.

 

Organizacja Toma

mroczna zagadka podziemia

 

 

Tożsamość

 

Hubert Jura alias Herbert Jung urodził się prawdopodobnie w roku 1915 na Pomorzu w Borach Tucholskich.  Pochodził z mieszanej, polsko-niemieckiej rodziny.  Twierdził, że przed wojną był podporucznikiem rezerwy w Wojsku Polskim.  Pierwsze lata okupacji spędził na Pomorzu, stąd też historycy zajmujący się tym regionem zidentyfikowali Jurę jako Tadeusza Trepkę, żołnierza ZWZ-AK zwłaszcza, że obaj używali pseudonimu „Tom". Jak się okazuje, trop był fałszywy.

„Tom" z AK pozostał na Pomorzu, z kolei „nasz" „Tom" w roku 1942 nagle znalazł się w Warszawie i pod fałszywym nazwiskiem Tomasz Zan zaczął szukać kontaktów z antykomunistycznym podziemiem. Być może już wtedy, ten na wpół polak, pół Niemiec wykonywał dyrektywy swoich mocodawców skontaktowania się z tą częścią polskiego podziemia, której cel był zbieżny z Niemieckim czyli walka z komunizmem.

  W roku 1943 udało mu się skontaktować się z Narodową Organizacją Wojskową (NOW) i podając się za przedwojennego oficera i dowódcę oddziału AK został przez kierownictwo organizacji wysłany na prowincję celem zorganizowania kierownictwa Akcji Specjalnej(AS).  Począwszy od wiosny 1943 roku Hubert Jura występując jako por. „Tom" zaczął w Okręgu NOW IB Warszawa-powiaty (Okręg V kielecko-radomski NSZ)  organizować oddział partyzancki. 

Jako Kierownik AS Okręgu IB, por. „Tom", zorganizował jeden z pierwszych oddziałów partyzanckich, zgrupowanie „Sosna", który wkrótce stał się postrachem miejscowych komunistów.


na zdj.  Hubert Jura (1915 - ? )


W Akcji Specjalnej

 

Największy rozgłos przyniosła mu akcja likwidacji siedmioosobowego patrolu „Stacha" z oddziału partyzanckiego Gwardii Ludowej im. Ludwika Waryńskiego22 lipca 1944 roku w gajówce Puszcza w lasach przysuskich na Kielecczyźnie.

Był to pierwszy tego typu przypadek w polskim podziemiu. Akcja likwidacyjna przeprowadzona przez zgrupowanie AS NSZ „Sosna" miała charakter odwetowy i była wykonana na polecenie zwierzchników z NSZ po konsultacji z AK, którzy wydali wyrok śmierci na członków oddziału GL „Stacha", za wymordowanie w styczniu 1943 roku niewinnych ludzi, w tym wielu z NSZ, w miejscowości Drzewica.  Por. „Tom" po wytropieniu oddziału GL  winnego zbrodni w Drzewicy rozbroił go i rozstrzelał siedmiu jego członków z dowódcą Stanisławem Wiktorowiczem ps. „Stach".

Oddział AS NSZ „Sosna" pod dowództwem por. „Toma" operował w lasach kielecczyzny od wiosny 1943 do połowy 1944 roku zwalczając głównie komunistyczną partyzantkę.

Historycy tworzący w PRLu z Nazarewiczem, byłym płk. UB, na czele działalności por. „Toma" przypisują około 260 zamordowanych komunistów w tym wielu o pochodzeniu żydowskim. Liczba ta wydaje się mocno przesadzona, zważywszy na fakt, że w omawianym okresie na kielecczyźnie nie było aż tylu czynnych komunistów, co w dużej mierze jest zasługą oddziału AS NSZ „Sosna", który swoimi działaniami uniemożliwiał na rozwinięcie się w terenie komunistycznych oddziałów i ich agentury PPR.

 

Listy „Toma"

 

Por. „Tom", będąc kierownikiem AS V Okręgu kielecko-radomskiego NSZ, miał w terenie pełną swobodę działania co zaczął szybko wykorzystywać, realizując własną koncepcję ideową.

Począwszy od jesieni 1943 roku zaczął wysyłać miejscowym władzom niemieckim w Radomiu i Kielcach oferty współpracy wspólnego zwalczania partyzantki komunistycznej i innych „kryminalistów" przy jednoczesnym zawieszeniu broni.

 Listy „Toma" przekazywane, przez zaufane osoby, Niemcom były o tyle wiarygodne, że pseudonim „Tom" było znane w terenie i kojarzone przez okupantów z działalnością antykomunistyczną, zostały więc potraktowane poważnie.

Listy „Toma" zbiegły się w czasie z pierwszymi poważniejszymi klęskami wojsk niemieckich, zwłaszcza z klęską stalingradką. Przejście armii niemieckiej do defensywy na froncie wschodnim zmusiło dowództwo SS do neutralizacji polskiego podziemia, którego aktywność coraz bardziej utrudniała Niemcom prowadzenie działań wojennych. Po aresztowaniu komendanta głównego AK płka Stefana Roweckiego starano się go nakłonić do wydania rozkazu zaprzestania walki z Niemcami. Argumentowano, że głównym wrogiem Polaków przestali być już Niemcy a stali się nimi sowieci, zaś Wielka Brytania i Stany Zjednoczone pozostawią nasz kraj własnemu losowi. Rowecki propozycje te stanowczo odrzucił. Nie zrażeni nieugiętą postawą dowódcy AK, Niemcy w dalszym ciągu poszukiwali organizacji gotowych nawiązać z nimi współpracę. W tym właśnie okresie list „Toma" dotarł na biurko oficera SS Haupsturmfuhrera Paula Fuchsa,w Gestapo Kierownika wydziału IV, referatu „a" - zwalczania ruchu oporu w dystrykcie Radomskim.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Historia to bezkresny ocean z którego wyławiam bezcenne perły.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Odp O okrucieństwie OUN-UPA będzie w kolejnych częściach (moja babcia przeżyła po ciosie...
  • @palmer.eldritch.1984 Artykuł nie ma na celu licytowanie ofiarami. Dodam jedynie, że...
  • @jakub woroncow No Woroncow dawno żeście w Europie nie byli. Mur berliński upadł a twoi...

Tematy w dziale Kultura