6 obserwujących
42 notki
63k odsłony
586 odsłon

„Zbrodnia ta została jakby zapomniana i poświęcona w imię dobros

Wykop Skomentuj2

Wywiad dla Niezależnej Gazety Obywatelskiej w Opolu (www.ngopole.pl)

20 czerwca obchodzimy 71. rocznicę mordu na Polakach w Palmirach. Przypomnij proszę, co to było za wydarzenie.

Data 20 czerwca jest jedynie symbolem tego, co wydarzyło się na polanach podwarszawskiej wioski w okresie od 14 grudnia 1939 r. do 17 lipca 1940 r. W okresie tym dokonywane były masowe mordy na ściśle wyselekcjonowanej grupie Polaków określonej przez Niemców mianem „warstwy przywódczej”. Było to skrupulatnie zaplanowane ludobójstwo oparte na rasowej doktrynie narodowego-socjalizmu mające na celu eksterminację szeroko pojętej elity –  duchownych, naukowców, dziennikarzy, artystów, oficerów, działaczy społecznych i politycznych. Jednym słowem potencjalnych przywódców i liderów, których eliminacja z polskiego społeczeństwa miała zamienić nasz naród w niewolników czyli zgodnie z nazistowską doktryną – podludzi. Niezwykle wymowny, oddający całą przerażającą logikę śmiercionośnej doktryny  jest cytat Adolfa Hitlera: „(…) celem wojny nie jest osiągnięcie jakiejś linii geograficznej, ale fizyczna eksterminacja wrogów. Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziałySS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania wszystkich mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej rasy i języka, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową”.

Kiedy Hitler wypowiedział te słowa?

Tydzień przed niemiecką inwazją na Polskę do generałów Wermachtu. Jego wypowiedź stała się „kamieniem węgielnym” przyszłych mordów, których apogeum to Nadzwyczajna Akcja Pacyfikacyjna znana szerzej jako tzw. akcja AB z niemieckiego określenia Außerordentliche Befriedungsaktion. Najkrwawszym dniem tej operacji był właśnie 20 czerwca 1940 r., kiedy w Palmirach zamordowano 360 przedstawicieli polskich elit.

Ile osób w sumie wówczas zamordowano?

W wyniku Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej zamordowano w Palmirach ponad 2 000 osób. Należy jednak pamiętać, że akcja AB miała zasięg ogólnopolski i była jedynie elementem, co prawda najintensywniejszym i najkrwawszym, szerokiego planu zagłady polskich elit, a co za tym idzie zagłady Polski jako świadomego narodu. Poprzednikiem akcji AB była operacja Tannenberg, która rozpoczęła się już z chwilą przekroczenia granic II RP przez wojska niemieckie a zakończyła się 25 października 1939 r. Wówczas w 760 masowych mordach życie straciło ponad 20 000 osób.

Możesz wymienić jakieś grupy zawodowe lub środowiska?

W pierwszej kolejności ginęli weterani powstań śląskich i wielkopolskiego, działacze plebiscytowi z Warmii i Mazur oraz działacze Związku Zachodniego. Niemcy na długo przed inwazją na Polskę sporządzili listy proskrypcyjne Polaków przeznaczonych do likwidacji. Na listach tych znajdowało się w sumie ponad 80 tysięcy nazwisk. Drugą turą planu była Sonderaktion, która nastąpiła w listopadzie a która była wymierzona w nauczycieli akademickich, w ścisłą czołówkę polskich naukowców. Aresztowano i przewieziono do obozów koncentracyjnych w sumie 184 profesorów w tym 143 wykładowców Uniwersytetu Jagielońskiego. W trakcie akcji AB Niemcy rozstrzelali około 6,5 tysiąca osób. W Stanisławowie rozstrzelano około 200 przedstawicieli lokalnej inteligencji, to samo w Wilnie, w Grodnie, w Częstochowie, pod Radomiem, w Nowogródku, w którym ofiarami były m.in. zakonnice, w Ponarach mordowano wybitnych uczonych polskich. W każdym mieście mordowano lokalne elity. Jeszcze raz podkreślę, że najtragiczniejsze epizody akcji AB, to noc z 20 na 21 czerwca 1940 r. kiedy dokonano egzekucji najlepszych z najlepszych to jest 360 przedstawicieli ścisłej elity w Palmirach oraz ranek 4 lipca 1941 r., który przeszedł do historii jako mord profesorów lwowskich w wyniku którego rozstrzelano 40 wykładowców związanych z lwowskimi uczelniami oraz 5 w kolejnych dniach.

Są jakieś znane nazwiska?

Akcja AB wymierzona była w szeroko pojęte polskie elity, a więc w ludzi przeważnie powszechnie znanych jeśli nie w skali ogólnopolskiej, to na pewno lokalnej bądź środowiskowej-zawodowej. Byli w śród nich politycy, tacy jak profesor matematyki, rektor Politechniki Lwowskiej a jednocześnie aż pięciokrotny premier rządu II RP Kazimierz Bartel,  marszałek sejmu i wybitny działacz ludowy Maciej Rataj czy Mieczysław Niedziałkowski, publicysta i czołowy działacz socjalistyczny. Sportowcy – Janusz Kusociński, olimpijczyk, złoty medalista olimpijski z Los Angeles w biegu na 10000 m, czy Tomasz Stankiewicz, wicemistrz olimpijski z igrzysk w Paryżu z 1924 r., naukowcy jak inżynier Stefan Bryła pionier spawalnictwa, czy Tadeusz Tański będący wybitnym konstruktorem samochodowym, pisarz Tadeusz Boy-Żeleński, dziennikarz i publicysta Stanisław Piasecki założyciel i redaktor naczelny „Prosto z mostu” literackiego pisma kształtującego kulturowe gusta warszawiaków. Lista znanych nazwisk jest przerażająco długa, a każde nazwisko to wybitna postać, piękny i zasłużony dla Polski życiorys, liderzy w swoich zawodach. Bez nazwisk tych Polska jest uboższa w każdej dziedzinie.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura