2 obserwujących
5 notek
4798 odsłon
  864   0

Kardynał stanie przed sądem! Jego współpracownica w areszcie.

Grafika: © Mazur, CatholicNews.org.uk, CC BY-NC-SA,
Grafika: © Mazur, CatholicNews.org.uk, CC BY-NC-SA,

Kardynał stanie przed sądem! Jego współpracownica w areszcie.

Kiedy 2 lipca 2020 r. włoska drużyna piłkarska odsyłała drużynę Belgii do domu, całe Włochy szalały z radości. Później zdobycie mistrzostwa Europy uczyniło festiwal radości. W tym samym czasie inni włosi mieli zaś powody do niepokoju. Wśród nich kardynał Giovanni Angelo Becciu oraz 9 innych osób. Do 2019 roku kardynał to osoba numer 3 w Watykanie. Na początku lipca tego roku wysłano akt oskarżenie przed specjalnym sądem powołanym przez papieża Franciszka w którym 10 osób oskarża się o korupcję, kradzież pieniędzy, pranie brudnych pieniędzy, defraudację. Dotyczy to kilku funduszy specjalnych w tym funduszy dotyczącego wspierania biednych.

Ani papież Jan Paweł II, ani też Benedykt XVI nie poradzili sobie z finansami Stolicy Apostolskiej. Nie ma wątpliwości, że nie były one ani czyste ani jasne. Teraz jest nadzieja na zmianę. Poprzednicy Franciszka, jednak przygotowali grunt i narzędzia, aby utorować drogę do reformy w zakresie finansów Stolicy Apostolskiej. Nie miejmy jednak wątpliwości – ani Jan Paweł II, ani Benedykt XVI, ani ich otoczenie najbliższe nie nadawało się do zreformowania finansów Kurii Rzymskiej. Można się zastanawiać nad powodami ich klęski w reformie finansowej – być może cechy osobiste obu papieży i zasoby najbliższego otoczenia oraz cele pontyfikatów to zwyczajnie uniemożliwiały?

Pontyfikat świętego Jana Pawła II to pielgrzymki, głoszenie słowa Chrystusa na cały świecie i walka z Komunizmem. To absolutnie przełomowy pontyfikat. Nie miał jednak czasu ani umiejętności – ani on, ani jego otoczenie do skomplikowanych spraw finansowych. To wymagałoby przełamanie dominacji Włochów w Kurii Rzymskiej, co nie stało w zakresie finansowo – organizacyjnym. Warto też pamiętać, że Włosi nowoczesnym bankierstwem zajmowali się jako prekursorzy od XIV wieku, Polacy zaś „liznęli” nowoczesnych finansów dopiero pod koniec XVIII wieku. Nie było zatem „kim robić”. Natomiast papież Benedykt XVI jako jeden z najlepszych teologów swych czasów skupił się na dwóch wielkich zagrożeniach – laicyzacji oraz próbie powstrzymania zmian progresywnych w Kościele Katolickim, które wychodziły poza ramy II Soboru Watykańskiego. Do tego dołożyły się kryzysy związane ze skandalami seksualnymi w Kościele. Niewielu chciało dokładać sobie reformę zarządzania pieniędzmi Kurii jako cel główny. Jednak to właśnie papież Benedykt rozpoczął realnie zmiany w Kurii Rzymskiej w zakresie finansowym.

Zmiany Franciszka 

Kiedy konklawe z 2013 roku wybrało papieża Franciszka I – pierwszego Jezuitę na stolicy Piotrowej, należało spodziewać się dalszych zmian. „Karnawał się skończył” miał powiedzieć papież. To oznaczało nie tylko nowe cele pontyfikatu w zakresie jego sprawowania, ale nade wszystko reformę organizacji Kurii Rzymskiej, w tym finansów. Ojciec Święty w tym celu powołał Radę Kardynałów – ciało, które miało zdefiniować najważniejsze problemy Kościoła oraz zaproponować papieżowi ich rozwiązania. Bez wątpienia papież Franciszek w swych działaniach i nominacjach kardynalskich rozpoczął wielką reformę w zakresie uporządkowania wielu kwestii. Abstrahujemy w tym artykule od np. zakazu rytu trydenckiego wprowadzonego swym 16 lipca 2021 r. motu proprio „Traditionis Custodes”, którym ogranicza możliwość korzystania z tak zwanej liturgii przed soborowej. Tym się nie tu nie zajmiemy. Skupimy się na skandalu finansowym i aferą związaną z kardynałem Becciu.

Kardynał i Cecylia 

W październiku 2020 roku Gwardia Finansowa Państwa Watykańskiego złożyła do włoskiej prokuratury nakaz aresztowania 39 letniej Cecylii Morogna. Kardynał Becciu kilka lat temu rozpoczął współpracę z tą kobietą z Sardynii, z której sam pochodził. Panna Cecylia zapewne nie wspominała kardynałowi, że miała już w swym życiu epizod karny z w sprawie rozliczeń finansowych. Miała za to inne walory. Przedstawiła się jako specjalistka od geopolityki i spraw defensywnych. Tak przynajmniej mówiło się o niej w Sekretariacie Stanu. Czarująca i posiadająca zaufanie kardynała Becciu, stała się jak pisze prasa „konsultantką kardynała” od spraw geopolitycznych i defensywy - rzecz jasna. Próżno jednak szukać jakichkolwiek pozycji naukowych, artykułów Panny Cecylii. Kompletnie nic. A przecież powinna mieć jakąś jedną, nawet lichą publikację, wypowiedź, seminarium, wystąpienie. Niestety nic. W każdym razie mieniła się specjalistką w „defensywie i ofensywie” – geopolityce. Wymieniła maile z kardynałem – wszystko sympatycznie i profesjonalnie itd. Strategia zadziałała i zdobyła zaufanie kardynała. Mury ostrożności między purpuratem, a Cecylią runęły. Odtąd kardynał i panna Cecylia byli nierozłączni.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo