Z otmętów internetu: Facet dostał na urodziny papugę. Szybko zorientował się, ze ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem, co drugie słowo. Cóż miał jednak zrobić - wyrzucić? -Żal.
Zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent. Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej mile słowa, puszczał łagodną, klasyczna muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład.
Słowem - pełna poświecenia terapia i wszystko na nic.
Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewa noga i była wyjątkowo wredna, facet nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy nie dość, że go zbluzgała, to jeszcze dostał parę razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, coś zabełkotała i nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga milcząc weszła na jego wyciągnięte ramie i powiedziała:
- Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem. Proszę o przebaczenie, dołożę wszelkich starań, aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości.
Facet był w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga:
- Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił kurczak?
O manipulacji: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/306861,ja-zaba-niedokonczona-historia-jednej-maskirowki
DO KINA: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/304871,niepokonani-film-o-wolnosci



Komentarze
Pokaż komentarze (8)