Święty Paweł: "Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!" (Gal 1:8)
Widz znający kino niemieckie zamykające bolesne rachunki z realnym socjalizmem jest widzem trudnym. Dokument o „Wolfie Biermannie” opowiada przez wiele godzin ze szczegółami o metodach policji politycznej realnego socjalizmu zmuszającej najbliższych do donoszenia, czasem donoszenia na siebie nawzajem, aranżującej przyjaźnie i miłości a w szczególnych przypadkach również i potrafiącej na zawsze uciszyć niezadowolonych i co najważniejsze – budującej alternatywny świat opozycji, w którym ryby w akwarium pływają wszelkie duże ryby od lewa do prawa, w wielkiej, powszechnej zgodzie i za pieniądze bezpieki. Opozycjonista oficjalnie siedzi, ale kogoś baardzo podobnego widzimy domu pracy twórczej położonym na bułgarskiej plaży, gdzie piszę z naukową pomocą „towarzyszy z komendy” jakąś „Rewolucję bez rewolucji” na tej samej maszynie, na której przed chwilą napisał swoje nikczemne donosy. Bezpieka jest wydawcą książek opozycjonistów kontrolując „drukarnie”, w których spowiadają się frajerzy, a których praca ma pomóc „prawdziwym opozycjonistom”.
Po takim dokumencie „Życie na podsłuchu” zaczyna wydawać się banalne, „Go West” i „Good Bye Lenin” troszeczkę denerwują. Niemieckie filmy mają jednak jedną cechę wspólną: są uczciwe.
Pisałem już o „Janku Wiśniewskim” – wiernym kontynuatorze ulubionego reżysera Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego a teraz Tuska: Andrzeja Wajdy, w którym znikają sekretarz KW Kociołek i szef MON Wojciech Jaruzelski, a historia Polski zaczyna przypominać ser pleśniowy: staje się pełna pleśni i bakterii, dziur i brudu, o zapachu nie wspominając.
„Różyczka” jest historią inwigilacji metodą „Romeo i Julia” osoby z wrogiej frakcji partii komunistycznej „Żyda” przez „Chamów”, próbujących przejąć władzę. Stary pisarz, członek ZLP i tuzina jeszcze innych komunistycznych organizacji spotyka młodą maszynistkę z Rektoratu Uniwersytetu Warszawskiego. W spotkaniu pomaga Służba Bezpieczeństwa rekami tow. Kapitana Rosena, również pochodzenia żydowskiego. Film jest najwyraźniej zrobiony na zamówienie frakcji żydowskiej w PZPR: „Żydy” na filmie walczą jak lwy o Mickiewicza i prawdę, ucząc nas wszystkich patriotyzmu. Szkoda tylko, że reżyser pominął zupełnym milczeniem działalność tych samych towarzyszy nieco wcześniej, kiedy mieli władzę: setki tysięcy aresztowanych, kary śmierci i więzienia dla AK, tortury w czasie przesłuchań przez informację (WSI) lub ubecję (SB), likwidację harcerstwa, próbę wprowadzenia kołchozów i sowchozów (kibuców), próbę likwidacji kościoła… Liczne sceny erotyczne nie kompensują marnej fabuły. Za zdradę tajemnicy służbowej Rosen dostaje paszport, dzięki któremu opuszcza Polskę pociągiem PKP ze stacji Warszawa Gdańska. Nie tylko nie spotyka go surowa kara, ale dostaje piękny prezent. Paszport w roku 1970 musiał kosztować na czarnym rynku fortunę. Mam poważne wątpliwości, czy pociąg, do którego wsiadł kapitan Rosen przekroczył już granice austriacką, czy może znając jakość PKP Grabarczyka jest jeszcze w drodze. Przy tak marnym zarządzaniem państwem i kolejami nie można również wykluczyć przekonania pasażerów pociągu przez kompetentne czynniki rządowe do pozostania w Polsce w zamian za podwyżki pensji.
Jestem inicjatorem akcji nominowania przedstawicieli mniejszości narodowych do najważniejszych odznaczeń państwowych. Warunkiem jest pomoc Polakom w czasie komunizmu i rosyjskiej okupacji. Ani kapitan Rosen, ani walczące przeciw Gomółce frakcje partyjne zbierające się w willach Natolina i Puław nie są moimi kandydatami do odznaczeń. Porównywanie wyjeżdżających na Zachód aparatczyków do osób deportowanych, to nadużycie, podobnie jak cały ten film.
Lepiej pozostać w domu i poczytać sobie „Dżumę” Alberta Camusa, aniżeli pożytkować się marną i nieprawdziwą „Różyczką”.
Artukuł o zapominanym i oczernianym bohaterze: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/306861,ja-zaba-niedokonczona-historia-jednej-maskirowki
DO KINA: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/304871,niepokonani-film-o-wolnosci



Komentarze
Pokaż komentarze