Tomasz Kornecki Tomasz Kornecki
73
BLOG

Morze

Tomasz Kornecki Tomasz Kornecki Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Był rok 1920. Trwały boje o kształt Polskiego Państwa. Warto pamiętać, że rok 1918 jest tylko umowną datą odzyskania niepodległości. Długo jeszcze trwały walki, a tą najważniejszą była Bitwa Warszawska. Zanim jednak do niej doszło udało nam się dokonać rzeczy historycznej. Zaślubin z morzem.

10 lutego 1920 roku generał Józef Haller dokonał tychże zaślubin w niewielkiej miejscowości. W Pucku. Dlaczego były one tak ważne? Otóż przede wszystkim dlatego, że Niepodległa uzyskała dostęp do morza. Wiąże się to nie tylko z wypoczynkiem, opalaniem i wypiciem kilku napojów w kawiarence z widokiem na bezkresny horyzont, ale przede wszystkim ze strategią państwa. Mając dostęp do morza staje się ono bardziej niezależne. My odzyskaliśmy Pomorze Gdańskie. Dzięki temu istniał korytarz, który oddzielił Niemcy od Prus, a dla Polaków dawał szansę podejmowania politycznych rozmów z Niemcami.

Zaślubiny z morzem były niepisanym początkiem budowy portu w Gdyni. Był on jednym z wielu osiągnięć II RP. Osiągnięć zaprzepaszczonych w czasach komunizmu i postkomunizmu w jakich obecnie żyjemy w kraju nad, piękną bądź co bądź, Wisłą.

W czasach komunizmu o wydarzeniu z 10 lutego 1920 nie mogliśmy usłyszeć. Przywoływało ono bowiem pamięć II RP. Pamięć o kraju wolnym, a cisza zabija pamięć.

Zaślubiny z morzem wpisywały się w walkę o przywracanie niepodległości Rzeczypospolitej. Kim był człowiek, który odzyskiwał dostęp do morza? Kim był człowiek, którego nazwisko wpisało się w karty historii Narodu, który tyle razy walczył o niepodległość, a dziś nie potrafi jej wykorzystać?

Józef Haller. Pochodził spod Krakowa, z rodziny o tradycjach patriotycznych. W czasie I wojny organizował legion wschodni. W II Rzeczpospolitej reprezentował chrześcijańską demokrację. W czasie II wojny światowej przedostał się do Francji. Później osiadł w Londynie. Nigdy z niego nie wrócił. W kadłubowym kraju powstałym na gruzach II RP nie było bowiem miejsca dla narodowych bohaterów. Zajęli je ci, którzy przybyli z Moskwy i ci, którzy z Moskwą poszli na współpracę. Haller umarł jako wygnaniec w roku 1960. Jego ciało powróciło do Polski. Do Krakowa.

Cóż powiedzieć, pewnie optymista.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura