Protesty przed Teatrem Polskim z powodu premiery spektaklu "Śmierć i dziewczyna" w ogóle nie zaskakują. Od lat można zauważyć jak przemysł pornograficzny coraz śmielej wchodzi na "salony". Tyle, że w "nowoczesnych" krajach zachodniej Europy i USA nikt się temu nie sprzeciwia. W Polsce aktorzy porno mają przyzwolenie na "grę" w teatrze, a więc miejscu, w którym powinniśmy mieć do czynienia z wyższą kulturą.
Niektóre zagraniczne gwiazdy grające obecnie w normalnych filmach, zaczynały od kariery pornograficznej lub erotycznej. Są to np.
- David Duchovny
- Cameron Diaz
- Matt LeBlanc
- Sylvester Stallone
- Kevin Costner
- Jackie Chan
- Marilyn Monroe
Niektórzy z wyżej wymienionych to naprawdę utalentowani aktorzy. Mam na myśli filmy niepornograficzne :) Ale poszli na skróty. Historia udowadnia, że przez łóżko łatwiej.
Wracając do polskich protestów nie można zapomnieć kto jest dyrektorem Teatru Polskiego. Krzysztof Mieszkowski to obecnie poseł partii Nowoczesna. Nie wiem jak czytelnicy Salonu 24, ale ja z taką nowoczesnością nie chcę mieć nic wspólnego. PO już nie rządzi, Lewicy w Sejmie nie ma, ale nowoczesno-liberalno-lewackie standardy przejmuje partia Ryszarda Petru. Na dodatek ma to miejsce w Teatrze finansowanym ze środków publicznych.
Nie dziwię się rosnącej sile islamistów. Oni ze wszystkich sił walczą o coś w co wierzą. Dlatego my, mieszkańcy coraz bardziej ateistycznej Europy zaczynamy z nimi przegrywać. Do niedawna tego typu spektakle były nie do pomyślenia. Jednakże ateistyczne lewactwo poczyna sobie coraz śmielej. Trzymajcie tak dalej, a europejska demokracja bez walki odda pole wyznawcom islamu.
Komitet Obrony Demokracji, który - jak twierdzi Gazeta Wyborcza - powstał w celu ratowania Polski przed totalitaryzmem Prawa i Sprawiedliwości, zamiast się ośmieszać mogłby zacząć naprawdę pomagać bronić naszej demokracji, która niedługo upadnie, jeżeli "nowoczesność" wejdzie na dobre do naszej kultury. Zachodnia Europa zwariowała, Polska stoi przed szansą bycia opoką dla "średniowiecza" i "zaścianku". Romantyzm przegrywa z pornografią, ale Polska może być chlubnym wyjątkiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)