Zbliżają sie wielkimi krokami wybory.Wielu socjologów ,politologów zastanawia się jaka będzie frekwencja.Sondaże wskazują na 60%.W Polsce przy każdych wyborach frekwencja oscyluje w granicach 55%.
Dlaczego napisałem paradoks .Już wyjaśniam.Podczas wyborów prezydenckich frekwencja jest zawsze najwyższa.Powyżej 60%.Podczas wyborów parlamentarnych nie co niższa.Najniższa jest w samorządowych.Teoretyczne najwyższa powinna być w tych ostatnich.Znamy kandydatów,którzy ubiegają się o stanowiska radnych,wójtów burmistrzów, prezydentów miast.Przyszłych posłów czy kandydatów ubiegający się o fotel prezydenta znamy tylko z szklanego ekranu.Tu właśnie tkwi paradoks ,który długo jeszcze będzie istniał.Tu wielka rolę powinny odgrywać samorządy,które powinny zachęcać,do wzięcia w głosowaniu.W wyborach lokalnych ,każdy głos się liczy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)