Przed 15 minutami zakończyło się starcie gigantów.W prawym narożniku Donald Tusk, w lewym Jarosław Kaczyński.Mnie jako obserwatorowi debata się bardzo podobała.Argument za argument.Były spięcia ,ale na poziomie.Przede wszystkim była kultura oby panów.Nie było chorego chamstwa.Wynikało to według mnie z faktu ,że po wyborach obie partie będą skazane na współprace.Jak później mieli by ze sobą rozmawiać jeśli dziś by sobie nawrzucali.Niektóre stwierdzenia obu panów były bardzo ciekawe.Ciekawe był sposób zwracania się do siebie.Donaldzie, Donku ,Jarosławie.Obaj panowie nie chcieli sobie zrobić krzywdy.Początek debaty był dla Tuska .Wyraźnie wtedy brylował w argumentach.Premier troszkę sie gubił.Jednak w drugiej turze sytuacja się odwróciła.Premier przejął inicjatywę.Tusk był wyraźnie zdenerwowany.Gubił sie w tym co mówił.Premier był co raz pewniejszy.Stwierdzenie Tuska o pistolecie było śmieszne ,ale nie trafione.Tak samo stwierdzenie premiera o spotkaniu Tuska z Erika Steinbach-było pudłem.
szkoda ,że Tusk nie rzucił się Kaczyńskiemu w ramiona.Zdjęcia te obiegły by cała świat.Zwycięscy debaty nie wskażę To była potyczka.Prawdziwa batalia rozegra sie za 9 dni.Miejmy nadzieje ,ze bitwa zakończona rozejmem.Przez rozejm mam na myśli koalicje PO-PiS.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)