lendos lendos
41
BLOG

Wielkanocne refleksje

lendos lendos Kultura Obserwuj notkę 0
Święta, święta i po świętach.  Za oknem pada śnieg, po pracy będę lepił z dziećmi wielkanocnego bałwana. Wszystko się pomieszało. Wiosna w Boże Narodzenie a zima w Noc Wielką. Zupełnie jak wśród ludzi.
 
Cierpienie, ból, wyrzeczenie, poczucie doskwierającego braku, długie oczekiwanie, rzeczy spychane na margines nowoczesnego życia wedle ludzkiego przepisu na szczęście. Minimalizm głoszący Urbi er Orbi, że wystarczy tylko zredukować nieprzyjemne doznania a smutna egzystencja na tym łez padole zamieni się w radosna beztroskę. Czy rzeczywiście?
 
Wielkanoc w dumnym mieście Europy Zachodniej. W katolickich kościołach nikt nie szykuje grobu pańskiego, w Wielkim Poście nie ma drogi krzyżowej, "reliktu Wieków Średnich". Śmierć Pana jakby mniej obecna, więc i radość z jego Zmartwychwstania jakby mniejsza. Grób, rzecz wstydliwa i smutna. Dlatego wymyślono pogrzeb humanistyczny, anonimowy. Człowiek żyje, płaci podatki, kupuje, konsumuje oddycha. Człowiek umiera. Zwłoki są spopielane a następnie wsypywane do dołka na cmentarnym trawniku. Nie ma nagrobka, tabliczki z imieniem zmarłego, tylko garść więdnących kwiatów przypomina, ze jeszcze nie tak dawno człowiek był. Najbliżsi udają się na proste apero. Kieliszek wina, uścisk dłoni, banalne słowa, nikomu nie potrzebnej otuchy. Pozostaje przejrzeć schedę po kimś, kto właśnie odszedł w niepamięć. Przelać pieniądze, zabrać co wartościowsze sprzęty a resztę oddać do składu ze starzyzną. Posprzątane. Wielkanoc, bez Postu. Po co pościć, skoro wszytko jest w zasięgu ręki? Nawet jak nie ma grosza w kieszeni. Od czego w końcu jest karta kredytowa? Czekoladowy zajączek smakuje zupełnie tak samo jak czekoladowy Mikołaj. Jak smakowałby po czterdziestodniowym poście? Ból, nieodłączny towarzysz człowieka, wierniejszy od psa. Szczery i oddany. Ostrzegający o niebezpieczeństwie, łatwy do zabicia jedną, białą tabletką "z krzyżykiem na drogę". Czekanie, poświęcenie, miłość. Cierpienia budowanie rodziny. Codzienne poświęcanie swojego egoizmu, na ołtarzu dobra kochanej osoby. Stare, niemodne, staroświeckie. Teraz żyje się szybko i nie ma czasu zaścielić małżeńskiego loża. Lepiej byle kiedy, byle gdzie, byle z kim, byle jak, byle szybko. Dom zamieniony w dworcowa poczekalnię.
 
Cierpienie, ból, wyrzeczenie, poczucie doskwierającego braku, długie oczekiwanie, rzeczy spychane na margines nowoczesnego życia wedle ludzkiego przepisu na szczęście. Sól życia. Czy życie bez smaku ma sens?
 
Świat współczesny, uśredniony, nijaki. Dlaczego cenimy sportowców, którzy przez lata, ciężka praca wykuwają olimpijskie złoto? Dlaczego podziwiamy niepełnosprawnych ludzi, którzy walcząc ze swymi słabościami potrafią wspiąć się na wyżyny ludzkiego kunsztu? Dlaczego na pogrzeb Jana Pawła II, powalonego u kresu życia cierpieniem zjechały tłumy? 
 
Co jest naprawdę cenne nie przychodzi łatwo a jeśliby nawet przyszło nie jest właściwie docenione.
 
Chrystus zmartwychwstał Alleluja! Prawdziwie zmartwychwstał! 
lendos
O mnie lendos

Cenię sobie szczerych ludzi i prawdziwych przyjaciół. Lubię włoską kuchnię, szwajcarskie sery, polskie ogórki kiszone oraz czarny humor. Jestem miłośnikiem muzyki klasycznej, głosu Barbary Hendricks, oraz motocyklistą. Jestem wierzącym Chrześcijaninem wyznania rzymskokatolickiego a przy tym poszukującym sceptykiem. Zamieszkuję na stałe w Szwajcarii - mojej drugiej ojczyźnie z wyboru. Piszę (chwilowo do szuflady) mini powieści. Udzielam się społecznie. Czasem coś opublikuję w prasie polonijnej. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura