Nie dalej jak w dniu wczorajszym, ku mojemu zaskoczeniu, zobaczyłem nowe komentarze pod starym wpisem. Jak się okazuje, mój wirtualny byt interesuje nie tylko mnie samego, a więcej poczuwam się do obowiązku napisania kilku słów gwoli wyjaśnienia.
Na początek serdecznie dziękuję za miłe komentarze po czym oświadczam co następuje.
Nie jest prawda jakobym dostał bana od administratora. Nie porwało mnie ufo ani talibowie ani nawet kibice Legii Warszawa. Nie przejechała mnie żadna czarna wołga. Rachunki za internet opłacam regularnie, tak więc dostęp do Internetu mam. Komputer domowy jeszcze zipie.
Prawdziwe jest za to, że:
Od przynajmniej trzech tygodni prawie nie śpię i nie jem. W pracy mam stan osobowy 50%, przeżyłem I komunie świętą dwóch najstarszych synów. Przez kilka dni, policzenie wszystkich gości w moim domu przekraczało moje umiejętności liczenia. Ostatnia wiadomość polityczna to tak, że premier został Słońcem Peru. Dookoła mnie wszyscy zwariowali przez Euro 2008.
Pozytywne jest to, że obserwacji i przemyśleń się zbiera sporo i wkrótce postaram się je przelać na wirtualny papier.
Pozdrawiam jeszcze raz bardzo serdecznie i do "poklikania" (tylko żeby z tego nam jakaś klika czasem nie wyszła :) )



Komentarze
Pokaż komentarze (3)