Donald Tusk napisał kiedyś, że polskość to nienormalność. Tekst ten został zmanipuolwany (jeśli kogoś interesuje w jaki sposób proszę zerknąć tu) i jest dosyć często powtarzany w Salonie24. Powtarzany z wyraźnym obrzydzenie w stosunku do naszego premiera.
Już sam fakt, że Polska jest krajem, gdzie elity nie czują się zobowiązane do działania na rzecz własnego kraju, a często wręcz wykazują obrzydzenie względem miejsca w którym żyją nie świadczy o normalności. W Polsce do dobrego tonu należy narzekanie na zacofanie czy kołtuństwo; szczytem elegancji jest wsadzanie flagi państwowej w psią kupę. Ludzi, którzy przeciw temu protestują wyzywa się od najgorszych. Czy to jest normalne?
Przez 50 lat naszym krajem rządzili wysługujący się Rosji zdrajcy. My zamiast ich powywieszać na najbliższej latarni fundujemy im wysokie emerytury. Zamiast powystrzelać aparat represji, albo przynajmniej usunąć ich z życia publicznego robimy ich pracownikami wywiadu/policji. Czy to jest normalne?
Zamiast świętować sukcesy fetujemy klęski. Świętujemy Powstanie Warszawskie, które - poza ogromnymi zniszczeniami i tratą wielkiej liczby ludności niczego nie osiągnęło. Nie świętujemy Powstania Wielkopolskiego, które zakończyło się zwycięstwem. W koncu po co przekazywać innym pozytywne wzorce? Tak fajnie jest zginąć po nic. Czy to jest normalne?
Mieszkaliśmy w najbogatszy i największym kraju w Europie - i przegraliśmy to państwo na rzecz sąsiadów. Zamiast być postrachem Europy, byliśmy jej zajazdem. Czy to jest normalne?
Listę można ciągnąć dalej - ale nie mam na to ochoty, bo to dosyć dołujące. Ale w tej sprawie z Donaldem Tuskiem się zgadzam - polskość to nienormalność


Komentarze
Pokaż komentarze (3)