Przemawiając pod pomnikiem ofiar Czerwca prezes nie wymienił Adama Michnika wśród twórców KOR-u:
"Pominął milczeniem księdza Jana Zieję, Jacka Kuronia, Karola Modzelewskiego, Adama Michnika...".

Pani Klich komentuje: "Kaczyński funkcjonuje obok rzeczywistości. Stworzył sobie polityczny świat równoległy, w którym większość podstawowych faktów, ludzi i sytuacji jest ta sama jak w realu. Różnice tkwią w ważnych szczegółach."
W gazecie Wyborczej znajdujemy Apel założycieli KOR z 23 września 1976 r.
Oto jego fragment:
"Dlatego niżej podpisani zawiązują Komitet Obrony Robotników w celu zainicjowania wszechstronnych form obrony i pomocy. Niezbędna jest pomoc prawna, finansowa i lekarska. Nie mniej istotna jest pełna informacja o prześladowaniach. Jesteśmy przekonani, że jedynie publiczne ujawnienie poczynań władzy może być skuteczną obroną. Dlatego m.in. prosimy wszystkich, którzy podlegali prześladowaniom lub wiedzą o nich, o przekazywanie członkom Komitetu wiadomości na ten temat."
Gazeta ocenzurowała Apel z podpisów.
Fakt mało istotny? Chochlik drukarski? Łatwo to naprawić.
"Apel" podpisało 14 osób (członków-założycieli KOR):
- Jerzy Andrzejewski
- Stanisław Barańczak
- Ludwik Cohn
- Jacek Kuroń
- Edward Lipiński
- Jan Józef Lipski
- Antoni Macierewicz
- Piotr Naimski
- Antoni Pajdak
- Józef Rybicki
- Aniela Steinsbergowa
- Adam Szczypiorski
- ks. Jan Zieja
- Wojciech Ziembiński.
Tylko, że teraz widać, iż nie widnieje tam podpis Adama Michnika - jednego z TWÓRCÓW KOR-u.
Pani Aleksandro Klich, może w Pani świecie (równoleglym do swiata Kaczora) redaktor naczelny mógłby funkcjonować jako jedyny twórca KOR-u, czyż nie byłoby prościej?




Komentarze
Pokaż komentarze (10)