Buzek nie zawiódł - pisze w Gazecie Wyborczej Tomasz Bielecki - Oceny Jerzego Buzka na koniec kadencji szefa europarlamentu, choć bez zachwytów, są w UE pozytywne. Na pewno potwierdził, że politycy z Polski nadają się na wysokie stanowiska międzynarodowe.

Rekomendacją polskich polityków na stanowiska międzynarodowe, według autora, mają być następujące opinie na temat Buzka:
- jego funkcja, oprócz wielkiego prestiżu, dawała niewiele realnych uprawnień,
- ujmował, ale zarazem niektórych drażnił swą uprzejmością,
- zbyt opieszale reagował na wyczyny brytyjskiego eurosceptyka Nigela Farage'a,
- był nazbyt ostrożny w wytykaniu błędów unijnym przywódcom,
- publicznie jedynie "wyrażał zaniepokojenie",
- bywał bardziej oddany kwestiom równości niż wielu partyjnych kolegów z Polski,
- jako jedyny wzywał publicznie, by na szefa Rady Europejskiej wybrano kobietę,
- jest rzecznikiem walki o klimat,
- na każdym kroku promował zacieśnianie współpracy UE z poradzieckim Wschodem.
Konkluzja: Jego oceny na koniec kadencji, choć bez zachwytów, są w UE pozytywne.
I niczego więcej nikt od polskich polityków nie oczekuje!
Odchodzącemu Buzkowi, który "nie zawiódł" i polskim politykom, którzy kroczyć będą jego śladami dedykuję starą piosenkę Pudelsów:
http://youtu.be/CR99pyKBN1o


Komentarze
Pokaż komentarze (2)