
Nie sposób mówić o ulubionym obiekcie, nie wspominając o katastrofie smoleńskiej, bo zdaje się, że obiekt o niczym innym już ani myśleć, ani pisać nie może.
Kublik pyta:Telewizja publiczna pokazując film o smoleńskim zamachu, tylko wzmoże smoleńską gorączkę. Po co?
A oto opinia pani Olejnik, którą potraktuję jak odpowiedź obiektowi(fragment):
Przeciwnicy pokazania filmu Gargas martwią się o stan umysłu Polaków. Co się z nami stanie, kiedy zobaczymy tendencyjny film produkcji "Gazety Polskiej"? Drodzy przeciwnicy, nie róbmy z telewidzów idiotów.
Pierwszy film "Śmierć prezydenta" National Geographic jest nudny, pozbawiony emocji, drugi ogląda się z wypiekami na twarzy. Anita Gargas pokazuje bałagan na lotnisku w Smoleńsku, prawdziwą Rosję, a przede wszystkim wstrząsające obrazy niszczenia wraku samolotu. Nie ma mowy o mgle, o ustaleniach komisji Jerzego Millera. Jest to subiektywny obraz reporterki z zamachem w tle.
W filmie National Geographic są nieprawdziwe informacje o wspólnych ustaleniach polskiej i rosyjskiej komisji w sprawie przyczyn katastrofy. Nie pokazano stanu lotniska, nie powiedziano o błędach i winie rosyjskich kontrolerów. Z filmu nie są zadowoleni członkowie komisji Jerzego Millera.
Każdy z nas ma swój rozum i wie już tyle na temat katastrofy smoleńskiej, że może sobie wyrobić własne zdanie. Zapewne od filmu Gargas nie przybędzie zwolenników zamachu. Tych już jest i tak wielu dzięki błędom rządu Donalda Tuska, który za późno zaczął przeciwstawiać się tezom komisji Antoniego Macierewicza.
Wiele złego zrobiła prokuratura, która raz dementowała informacje o obecności trotylu na pokładzie samolotu, innym razem mówiła, że do końca nie wie, co z tym trotylem.
W zdumienie wprawiają prokuratorzy, którzy po trzech latach jadą do Smoleńska badać brzozę, tak samo jak w zdumienie wprawiają prokuratorzy, którzy chcą sprawdzać obecność alkoholu we krwi załogi, dwóch biskupów i dwóch generałów, w sumie 21 osób. (...)
Warto na tle oceny Olejnik przypomnieć laurkę wystawioną filmowi National Geografic przez obiekt Agnieszka Kublik:
"Zupełnie inny jest dokument National Geographic Channel "Śmierć prezydenta". Zajmuje się przyczynami katastrofy. To solenna robota, wszystkie fakty są sprawdzone."





Komentarze
Pokaż komentarze