"Pamięć to błogosławieństwo i przekleństwo narodów o tragicznej historii. Nakazuje: mając do wyboru miłość do swego narodu lub prawdę o nim, wybieraj miłość. Raul Hilberg wybierał prawdę.
(...) Hilberg uznał opisanie Zagłady za misję swojego życia (zmarł w 2007 r.). Tej misji pozostał wierny, co zaświadczają dwa jego monumentalne dzieła: : ''Zagłada Żydów europejskich'' oraz ''Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1933-1945''.
(...) Opinia publiczna zawsze broni stereotypu własnej narodowej niewinności. A siłą kultury narodowej są intelektualiści, którzy dążą do prawdy - także wbrew stereotypom o niewinności własnego narodu.
Michnik próbuje zrozumieć i opisać, dlaczego opinia żydowska odrzucała prace Hilberga. Podstawą jego rozważań jest "Pamięć i polityka. Droga historyka zagłady".Ta książka - pisze Michnik - jest opowieścią o wyboistej drodze historyka, a także odwetem na krytykach, którzy zatruwali mu życie.
Powodem były rozważania historyka dotyczące udziału Żydów w holokauście. O policji żydowskiej pisał:judenraty były nie tylko narzędziem w rękach niemieckich, lecz także instrumentem społeczności żydowskiej. Strategia, jaką stosowały, stanowiła kontynuację polityki przystosowania i adaptacji praktykowanej przez Żydów od wieków."
(...) Prowadzona przez nie polityka przystosowania zakończyła się katastrofą.
Czytając artykuł Michnika pomyślałem od razu o Jerzym Robercie Nowaku, okrzykniętym jednym z czołowych antysemitów polskich. Stosując te same kryteria wobec Hilberga, co wobec JRN, należałoby go zapewne postawić obok Nowaka. Dobrze, że Michnik pamięta o Hilbergu, może kiedyś przypomni sobie o Nowaku?
Rozmowy niedokończone z udziałem JRN





Komentarze
Pokaż komentarze