Tak mogłaby się nazywać UE (jak w tytule), a Nietzsche (1844-1900) mógłby być jej patronem. Bo jest on duchowym ojcem założycielem tego zrzeszenia krajów. (Mamy przecież np. Port Lotniczy imienia Fryderyka Chopina, choć Chopin nic z lotnictwem nie miał do czynienia).
Tak pisał (Nietzsche nie Chopin): "Niemcy (...) mają (...) na sumieniu tę najprzeciwniejszą kulturze chorobę, i niedorzeczność, jaka istnieje, nacjonalizm, tę neurose nationale, na którą Europa chorzeje, to uwiecznienie drobnopaństewkowości europejskiej, małej polityki: pozbawili Europę jej sensu, jej rozumu - zawlekli w ulicę bez wyjścia. - Czy zna kto, oprócz mnie, wyjście z tej ulicy? Zadanie, dość wielkie, złączenia na nowo ludów Europy?" (tłumaczył Leopold Staff.). Ecce Homo.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)