Ucząc się od przodków. W dzieciństwie na własne oczy widziałem, że zimą wykrawano bryły lodu na Stawach Raszyńskich, z tych brył ustawiano pryzmy, a pryzmy obsypywano ziemią.Potem - aż do zimy - platformy konne ciagnione przez wielkie konie perszerony rozwoziły codziennie ten lód po restauracjach, szpitalach, sklepach i po ludziach prywatnych, żeby lodem wypełniac lodówki (skrzynie z podwójnymi ściankami, pomiedzy które co rano sypano bryłki lodu). W ten sposób chłodnictwo działało bez energii elektrycznej, a ponieważ te perszerony napędzał owies i siano - to też bez benzyny. Popatrzcie ludzie, jaki inny świat, zaledwie 50 lat temu.
876
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (41)