W S24 trwa cenzurowanie, ale oporu nie ma. Potulność niewolnicza zapanowała. Inaczej drzewiej bywało! Co jakiś czas wybuchały ruchawki, bunty i rewolty przeciwko dyktaturze i pysze administracji, bunty, jak wiekszość polskich powstań, zawsze przegrane. Duch oporu tlił się cały czas i nigdy nie konał. Te nieraz słuszne, a czasem w jakimś punkcie - niesłuszne czy dyskusyjne, bunty, władze S24 nazywały rozróbą. Nie umieli w tym zobaczyć nic innego, choć nie tylko o rozróbę szło. Wiekszość dawnych buntowników, i buntowniczek - waleczne były szczególnie kobiety, nie ma już w S24. I nikt nie przyzna im orderów ani odpraw. Zanikną w zapomnieniu. Teraz panuje tu normalizacja. Złamaly władze S24 karki blogerów.Nowym blogerom przypominam niniejszym dawne lata chwały i tak bardzo polskiego zachowania. Na psy schodzimy.
974
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (68)