Nieraz ktoś, uznający, że ksenofobi, homofobi i faszyści rzeczywiście istnieją, i bolejący nad tym, oraz rozumiejący te terminy tak, jak definiują je klasyczne, dawniejsze słowniki, jest zdumiony, gdy sam zostanie nazwany ksenofobem, homofobem czy faszystą. Jest zdumiony, bo nie wie, że ci, co go tak nazywają, inaczej definiują dyskutowane terminy niż on. Nowsze rozumienie tych terminów bywa następujące: Kto będąc kobietą, żyje z mężczyzną, albo odwrotnie - jest homofobem. Kto ma kolegów wyłącznie spośród swoich rodaków - jest ksenofobem. Kto wywiesza w dniu święta narodowego flagę swego państwa - jest faszystą. Żeby nie być np faszystą czy ksenofobem, trzeba w dniu święta narodowego wywieszać flagi wszystkich państw świata, prócz flagi swego państwa, trzeba mieć kolegów tylko wśród osób innych niż własna narodowości, trzeba wraz z obcokrajowcami bić rodaków itd.
1219
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (51)