W Gazecie Wyborczej, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu ukazał się obszerny materiał dotyczący PiS.
Tytuł: "Trzynastu świeżych pisowców"
Zainteresowanych zachęcam do przeczytania.
http://wyborcza.pl/1,75480,7992269,13_swiezych_pisowcow.html
Jestem poniekąd poruszony tym tekstem. Po pierwsze z uwagi na to, że został on opublikowany w GW, po drugie, że bardzo mocno się z nim identyfikuję. Mogę śmiało powiedzieć, że czegoś takiego podświadomie oczekiwałem i nagle stało się... i pomyśleć, że znalazłem to w Gazecie Wyborczej. Nie wiem co powiedzieć. Ale jestem wdziędzny autorom, którzy przygotowali ten materiał i tym, którzy go w Gazecie opublikowali.
Uważam, że to coś nietypowego, niespotykanego. A przynajmniej nie zdawałem sobie sprawy, że takie zjawisko, jak wzrost zainteresowania polityką i samym PiSem po 10 kwietnia będzie dostrzeżona zwłaszcza przez medium Michnika. Skalą zjawiska też jestem zdumiony. Ale jak widać to jednen z kilku dobrych owoców tego, co się stało pod Smoleńskiem.
Na tyle jestem tym przejęty, gdyż bohaterowie tej opowieści bardzo mnie zainspirowali.
Zawsze, odkąd jestem trochę bardziej świadomy i rozumny, polityka mnie fascynowała, ale w ostatnich latach także mocno zasmucała i odstręczała, czego efetem była raczej obojętność. Chociaż w 2005 i 2007 głosowałem na PiS, jednak ograniczałem się tylko do dokonania wyboru i dystansowania się od tego, co się działo później.
Sądzę, że należę do grupy osób, które 'przebudziły się" w pewnym sensie po 10 kwietnia 2010 r. i dla których ta data będzie równie ważna, jak dla moich rodziców i ludzi z ich pokolenia ważny był i jest rok 1989.
Bliskie są mi idee Prawa i Sprawiedliwości, ale i z symatią patrzę na wiele postulatów ideowej lewicy (nie tej obyczajowej, z którą mamy do czynienia w Polsce), zgadzam się z wieloma rozwiązaniami ludowców, jestem za niektórymi rozwiązaniami proponowanymi przez Zielonych 2004. Jaki może być zatem wektor porozumienia, tych moich dość rozstrzelonych poglądów? W którą stronę powinienem pójść?
Opowieść o trzynastu pisowcach jest poniekąd także moją opowieścią. Właściwie mógłbym być czternastym takim pisowcem. Odnajduję w tej partii największy potencjał uczciwości, szczerości i zdolności do zrealizowania największej ilości obietnic wyborczych. Ale także bardzo wyraźnie dostrzegam inne, odmienne od PiS punkty widzenia, reprezentowane przez ludzi z pozostałych opcji politycznych. Obca i nie do przyjęcia wydaje mi się jedynie ideologia Platformy. Ogarnia mnie ogólny niesmak ilekroć myslę o tej partii, ale jestem przekonany o tym, że moje poglądy polityczne powinienem budować, nie na braku sympatii do PO, tylko na sympatii do PIS. I tak też jest.
Jeśli ktoś, choć trochę mnie rozumie i myśli podobnie, proszę o kontakt, bo z przyjemnością z kimś takim porozmawiam.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)