travis85 travis85
38
BLOG

Komorowski przegrał i to na całej linii !!!

travis85 travis85 Polityka Obserwuj notkę 5

     Nie wiem co jest w Komorowskim tak odpychającego, że nigdy w życiu nie miałbym ochoty z nim porozmawiać face to face i nie widzę w nim ani krzty autorytetu, abstrahując już od kwestii jego niskiej i pospolitej inteligencji i braku kompetencji i prezyspozycji do bycia dobrym, przyjaznym, otwartym i lubiącym ludzi prezydentem.

    Zdaje sobie sprawę, że reaguję emocjonalnie, ale zapewniam, że tak ogólnie to mam dość chłodne i racjonalne poglądy dotyczące obu kandydatów. Dla mnie Kaczyński to ten odpowiedni kandydat :)

     Komorowski przegrał, niezależnie od tego co będą mówić tzw. "komentatorzy", "specjaliści PR" czy "znawcy" wszystkiego innego... nieważne. Oby tylko mediom udało się pozostawić tę kwestię odbiorcom, a nie bezczelnie kreować jakieś jednostronne wnioski, tym bardziej przekonujące tych, którzy debaty w całości nie widzieli, że marszałek ją wygrał. Trzeba to absolutnie dementować powołując się na racjonalność, zdrowy rozsądek i moralność. I tak ubolewam, że telewizje doprowadzają do sytuacji, w której interpretacja tej debaty ma determinować wynik wyborów. Tak daleko idące uproszczenia są (przynajmniej dla mnie) obrazą mojej jakotakiej inteligencji. Jest to dowód na to jak telewizja robi ukłon w stronę nic nierozumiejącego motłochu zamiast pielęgnować zasadę obiektywizmu za wszelką cenę i pozostawienia osądu wyborcom. Zapraszani do studia "specjaliści" każdorazowo zwracają uwagę na inny szczegół, doprowadzając analizę tej kilkudziesieciominutowej debaty do absurdu. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich zapraszanych komentatorów, ale niestety sporą ich część.

     I tak, bez odwoływania się do pierdół, takich jak: który? jak? kiedy? i po co? mrugnął okiem, schylił głowę, ruszył łokciem czy za przeproszeniem pierdnął, zachęcam jednak do bardziej perspektywicznego postrzegania obu kandydatów.  Nie można pozwalać, aby jakiekolwiek wrażenia z tej debaty miały być najważniejszym motywem w kierowaniu się tym na kogo oddamy głos 4 lipca. O tym powinna decydować bardziej kompleksowa znajomość sylwetek obu Panów oraz ich poglądy polityczne i pesonalne predyspozycje. Chociaż z pierdołek to na uwagę zasługuje na pewno to, że Kaczyński patrzył się do kamer, nawiązywał kontakt z widzami, a Komorowski między momentami kiedy nie zasychało mu w gardle ze zdenerwowania, gadał chaotycznie, kreując jakiś tendencyjny bełkot, co jakiś czas miał jakieś specyficzne uwagi a to do zegara, a to do dziennikarki, no i wchodził chamsko w słowo swojego kontrkandydata.  Chociaż jak na swój styl i tak nie skompromitował się aż tak, jak "pięknie" z dość dużą częstotoliwością mu się to zdarza. Właściwie komrpomitacje Komorowskiego to nie jest jakieś zjawisko występujące od czasu do czasu, to raczej stan stały, od którego czasem udaje się Komorowskiemu odejść. Jego uwagi odnośnie zegara czy przerywanie dziennikarkom to jest oczywiście część bardzo znamienna dla całej filozofii marszałka względem TVP jako gniazda os i miejsca, gdzie na każdym korku ktoś chce coś przeciwko niemu zrobić. Swoje podejrzenia kierował nawet do dziennikarek spoza owego siedliska owadów z żółto-czarnymi odwłokami.

     Z perspektywy merytorycznej Komorowski nie wydalił z siebie żadnego konkretu. Kaczyński nie atakował, chociaż miałby za co... nie wiem czy to przejaw braku refleksu czy celowe pokazanie, że jego kandydatura nie opiera się na podstawach "gnębienia wroga", niszczenia jego wizerunku i całkowitej kompromitacji jego poglądów. Myslę, że niezależnie od tego dlaczego Kaczyński nie atakował, dał wyraz tego, że jako prezydent będzie rzeczywiście koncyliacyjny, otwarty, kulturany, spokojny, umiarkowanie uśmiechnięty, ale co najważniejsze mimo wszystko konkretny i potrafiący przedstawiać swoje argumenty, nawet jeśli są one różne wobec rządu. Wszak nie możemy zezwalać na rozplenianie przeświadczenia zasianego przez PO, że różnice w poglądach są czymś złym, że dystansowanie się wobec ekipy rządzącej, patrzenie jej na ręcę, wytykanie błędów i zwykłe niepodzielanie jej stanowiska jest czymś szkodliwym. Otóż nie jest, zakładając, że PO nadal chce, aby w Polsce była demokracja.

     Dla tych co widzą, słuchają i myślą rzeczą oczywistą powinien być fakt, że Kaczyński załatwił Komorowskiego (na tyle ile w takiej debacie załatwić się da) w sprawie Polski A i B, Afganistanu, G20 i w moim odczuciu nazbyt łagodnie, ale z wiadomych przyczyn wytknął rządowi bierność w kwestii śledztwa smoleńskiego. Ale rzeczywiście teraz nie ma co o tym dyskutować i tak bez tego tacy bezwstydincy i aroganci jak np. Julia Pitera zarzucają Kaczyńskiemu budowanie swojej kampanii na tragedii z 10 kwietnia. A na takie postawienie sprawy przez PO można tylko machnąć ręką i nie reagować. Czas na rozliczenie rządu z katastrofy pod Smoleńskiem zapewne niedługo nadejdzie.

     I tak patrząc na sprawę z dalszej perspektywy to Kaczyński nigdy nie mógłby  wypaść gorzej od Komorowskiego z oczywistych względów. Różnica między nimi jest przeogromna w każdej kwestii, począwszy od inteligencji, wiedzy do tak prozaicznej ale jakże ważnej kwestii jak dobry pozytywny uśmiech i uszanowanie wszelkiej odmienności poglądów, zakładając przy tym demokratyczne reguły i prawo do różnienia się.

     Słuchanie na tym etapie kampanii opinii jakichkolwiek rzekomych "obiektywnych" sepcjalistów od wizerunku, PR czy innego "dziadostwa" jest naiwne. Jest takie z uwagi na fakt, że w tym momencie Ci wszyscy znawcy swoich dziedzin poprzez prezentowane opinie dają się przebijać swoim własnym sympatiom politycznym. I jak pokazały sondażownie, dobre imię własnej firmy, własnego profesjonalizmu schodzi na plan dalszy... liczy się wyeksponowanie  i wygłoszenie własnych przekonań i wypunkotwanie plusów swojego kandydata. Apeluję kolejny raz o to, żeby kierować się własnym rozumiem i spróbować się o obu kandydaturach dowiedzieć czegoś więcej. Taka podjęta decyzja będzie o wiele bardziej wartościowa.

 

PS. Z trzech dziennikarek prowadzących debatę, szczególne uszanowania dla Pani Joanny Lichockiej. Mojej ulubionej dziennikarki :) (ale to tylko tak na marginesie)

 

 

 

travis85
O mnie travis85

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka