Jeżeli ktoś jeszcze ma nadzieję na powrót IV RP niech je porzuci. Nie będzie żadnej IV RP!!! Ci, co teraz najgłośniej krzyczą o zlikwidowaniu recydywy IV RP szykują coś o wiele gorszego.
Uwaga! Nie będzie także żadnej III RP!!! Tak... nie będzie!!!
4 lipca, kiedy ewentualnie wygra Bronisław Komorowski, rozpocznie się etap tworzenia nowego państwa.
Będzie to: Polska Rzeczpospolita Platformy Obywatelskiej (PR-PO) - przy czym pierwsze dwie litery skrótu oznaczać też będą pijar (PR - public relations), jako teraźniejsze narzędzie propagandy, jako jej peerelowski odpowiednik wykorzystywany do tworzenia atmosfery miłości i podtrzymywania nadrzędnego hasła PRPO mówiącego o tym, że zgoda buduje.
PRPO nie będzie państwem tłamszącym swoich obywateli. Ono ich tylko podzieli na tych obciachowych (z podziemia) i na tych ładnych, modnych, ważnych oraz powstanie dość spora na początku grupa tych jeszcze niezdecydowanych, ale z czasem coraz częściej aspirujących do przynależenia do tej wspaniałej i oświeconej wspólnoty. Wcześniej zaszczepiając im szereg kompleksów wynikających z nieprzynależności do mainstreamu. PRPO nie będzie na siłę namawiać do poparcia, nie będzie na siłe kazać zapisywać się do partii. Nic z tych rzeczy! Swoją potęgę i jednorodność zbuduje na zasadzce psychologicznej, wykorzystując zasiane w ludziach kompleksy. Nie będzie to związane z jakąś fizyczną rewoltą, wręcz przeciwnie.... dalej to już tylko będziemy się pięknie rozwojać i pięknie przyjaźnić. Z Kremlem Putina, z biznesmenami z Berlina, udostępniając im nasze terytorium do prowadzenia swoich interesów i tworzyć tym państwom wspaniały rynek zbytu, pole doświadczalne i przestrzeń życiową. W kwestiach energetyki będziemy zaprzyjaźnieni z Rosją, w kwestiach unijnych z Niemcami jako naszym oczywiście bezinteresownym przyjacielem. W razie czego PRPO będzie państwem twardym i zdecydowanym, lecz uległym zarazem. Będzie to taka nasza narodowa specyfika i przewrotność zarazem. Będziemy ufać wszystkim i trwać w przekonaniu, że i wszyscy nam ufają. Popularność rządu PRPO będzie stale rosła, a wzrost ten będą przepowiadały stale wzrastające słupki poparcia, niemal za każdym razem rozpoczynające się od minimum 45% zaufania i poparcia społecznego, dla PO oczywiście. Partie opozycyjne z czasem przestaną przekraczać 5% poparcia, o ile wcześniej PO nie podniesiesie progu wejścia do rządu do 20%. A co do sondaży to te wspaniałe wyniki będą prezentować tak zacne tytuły jak: Gazeta Wyborcza, Polityka, Wprost (spod ogona Lisa), a obrazem ruchomym będą dysponować naczelna prywatna telewizja TVN oraz sprywatyzowana telewizja polska pod nazwą TVPlatforma, która oprócz tej obywatelskiej, będzie miała także swoje cyfrowe oblicze.
Zaś do podziemia, dość sponiewierane, trafią na pewno takie tytuły, jak Rzeczpospolita, Gazeta Polska oraz Salon24. Przy czym to ostatnie medium, co warto zauważyć będzie już wtedy tylko gazetą drukowaną o objętości ston kilkunastu, gdyż według naczelnej dyrektywy o platfomatyzacji internetu podpisanej przez prezydenta Komorowskiego zostanie usunięta z przestrzeni internetowej i zmuszona będzie do podziemnego drukowania teksów co niektórych jeszcze jej nieprzekabaconych autorów o marnej, bo zdegradowanej opinii.
W tych całkiem już bliskich i nieuchronnych czasach, w czasach budowania zgody i wszechogarniającej miłości, w Polskiej Rzeczpospolitej Platformy Obywatelskiej wspaniale rozwijać się będzie wszelkie szkolnictwo. Pod rządową dyrketywą będą powstawać zwłaszcza takie twory, jak szkoły narodowego pijaru. I jak to bywa jedne będą lepsze, jedne nieco gorsze. I zapewne w którejś z tych drugich wykładać będzie ceniona już wtedy powszechnie mistrzyni tandetnego pijaru, weteranka Gazety Wyborczej, dama dziennikarskiego obiektywizmu, redaktor Dominika Wielowieyska.
Nie bez powodu to właśnie ją wymieniłem. To dzięki tej autorce i pod wpływem jej artykułu w GW z dnia dzisiejszego, pt. "Kopnąć Bronka - ale ubaw" jakoś tak mnie naszło i wyobraziłem sobie ideę i mechanizm działania nowej wersji państwa polskiego, w którym zakrzywianie rzeczywistości jest chlebem powszednim.
I właściwie jej artykuł jest tak tandetny i prosty w interpretacji, że przeszła mnie myśl, że skoro tego typu artykuły pojawiają się w ogólnodostepnej prasie, ba w opiniotwórczym medium, to wizja PRPO już tak niedorzeczna się nie wydaje.
Szczególnie zainteresowanych kontyunacją wizji PRPO oraz opisywaniu jej mechanizmów po ewentualnej wygranej Komorowskiego 4 lipca zapraszam do wspólpracy w budowaniu kolejnego już w historii Polski państwa podziemnego. Na razie może to być dobra zabawa, ale kto wie czy dość prędko miny nam nie zrzedną.
aaaa byłbym zapomniał,
dla ułatwienia od razu zamieszczam linka do dzisiejszego dzieła publicystycznego Wielowieyskiej :
http://wyborcza.pl/1,75968,8072914,Kopnac_Bronka___ale_ubaw_.html
PS. Inspiracja tekstem Wielowieyskiej nie ma bezpośredniego związku z PRPO, jest to raczej efekt mojej bogatej wyobraźni, ale sposób w jaki p. Dominika Wielowieyska postrzega pewne sprawy i talent z jakim potrafi ona zakrzywić rzeczywistość nie wymagają już wielkiej siły umysłu, żeby wyobrazić sobie splatformatyzowane państwo, w którym odwracanie kota ogonem, pijar oraz jednostronna interpetacja to bułka z masłem dla rządzących i chleb powszedni dla ludu !


Komentarze
Pokaż komentarze (2)