W swojej poprzedniej notatce skomentowałem najnowszy sondaż TNS OBOP, w którmy Platforma ma ponad 50% poparcia ankietowanych, PiS nieco ponad 30%.
W swoim tekście ubolewam oczywiście nad tym bardzo.
Zastanawiam się co jeszcze musi się takiego wydarzyć, żeby ludzie przejrzeli na oczy.
Widocznie powódź, katastrofa smoleńska, wcześniej niezrealizowanie praktycznie żadnej z obietnic wyborczych do końca mimo 3 lat rządów to dla wyborców zbyt mało.
Idąc dalej, ku własnemu przerażeniu zastanawiałem się co zatem musi się jeszcze wydarzyć, żeby Polacy przestali wierzyć w mainstreamowe media, przestali ufać rządowej propagandzie. Co takiego musi się wydarzyć... wojna? Najazd obcych wojsk na nasze terytorium??? I dotarło do mnie, że nie tędy droga..
Jak wiemy każde społeczeństwo zapewne, ale najlepiej znając polskie... doskonale wiemy, że tworzy je mieszanka róznych ludzi. Skrajnie głupich, głupich, średniogłupich, naiwnych, neutralnych, lekko mądrych, mądrych, inteligentnych, wybitnie uzdolnionych umysłowo, itd.
Grupą największą, a przynajmniej grupą, która zdecydowała o wygranej Platformy w moim przekonaniu tworzą głównie ludzie skrajnie naiwni i głupi oraz w niewielki stopniu skarjnie głupi. Naiwni z tego względu, że dają się zbałamucić propagandzie, głupi bo wdali się w narrację nienawiści skierowaną przeciwko jednej partii a wykreowanej przez partię rządzącą tylko i wyłacznie po to, żeby wygrywać wybory. Skarjnie głupi bo łaczący w sobie zwyczajną głupotę i naiwność do tego przekonani o własnej inteligencji i nieomylności.
To oczywiście moja chaotyczna analiza, ale wydaje mi się, że coś jest na rzeczy.
A dlaczego tak to wszystko właśnie wygląda? Kto lub co to spowodował?
Otóż nasze w dużej mierze małostkowe społeczeństwo lubi bywać modne. Lubi ślepo ufać trendom niezależnie od tego czy niosą one ze sobą jakieś wartości czy nie.
Nasze społeczeństwo nie ma silnej wspólnej tożsamości, bowiem rozbiory, komuna, III RP systematycznie i trwale tę tożsamość próbowały dezawuować. Zamiast tworzyć wspólnotę narodową trzeba było ulegać germanizacji albo rusyfikacji, zamiast tworzyć wspólnotę patriotyczną trzeba było akcpetować socjalizm, zamiast tworzyć dumną i silną wspólnotę i nacieszyć się wolnością trzeba było szybko wchodzić do NATO i UE, które te narodowe wartości i tożsamość narodową sprowadzają w gruncie rzeczy do etnicznego folkloru na mapie zjednoczonej i jednorodnej Europy jaką ma się stać w zamyśle za lat kilkanaście-kilkadziesiąt.
Tak więc dzisiaj modna jest proeuropejskość w znaczeniu bezktrytycznego akceptowania idei zdjednoczeniowej, niezależnie od tego czy ma ona wady czy nie - akcpetowanie jej jest modne.
Na gruncie polskim bycie modnym to między innymi głosować na partię rzekomo najbardziej proeuropejską, czyli na Platformę. Wiąże się to także z wykreowanym przez partię rządzącą swoistym miejskim mitem o tym, że głosując na PO przynależysz do grupy młodych, wykształconych, z wielkich miast, otwartych i opowiadających się za jasną Polską w otwartym na Polskę świecie.
I jak napisałem w poprzedniej notatce w gruncie rzeczy jest tak, że wybór ten jest tak sztuczny i nieprawdziwy jak to tylko możliwe. Wybór jaki pozostawia się wyborcy - idiocie, za którego najwyraźniej Platforma uważa swój potencjalny elektorat.
Ale niestety na bezmyślnych, pragnących udawać inteligentów to podziałało.
Działa to do dzisiaj, bo mobilizuje ich do chodzenia na wybory.
Tak więc reasumując - głosowanie na PO nadal jest bardzo modne i poglądy polityczne oscylujące w okolicach PO czy SLD nie są tak źle odbierane jak głosowanie na PiS czy WiP.
Zatem kiedy sytuacja się odwwróci i PiS zacznie prowadzić w sondażach???
Kiedy stanie się to modne.
To znaczy, jak już wspomniałem społeczeństwo jest ogólnie dość ogłupiałe, zdezorientowane, częściowo całkowicie głupie. Ale być może za jakiś czas stanie się modne bycie uczciwym, a wartości narodowo-patriotyczne staną się porządane, jako ciekawa cecha towarzyska...
może to właśnie niemodne stanie się bycie otwartym na Europę, może obrona narodowego interesu stanie się bardziej trendy...
być może wtedy PiS stanie się atrakcyjną alternatywą na przerzucenie swoich głosów.
Wolałbym oczywiście, żeby PiS wygrał przekonując racjonalnymi argumentami, ale tak się faktycznie nie da.
Pozostaje zatem wierzyć w chwiejność i zmienność Polaków i mieć nadzieję, że i bycie patriotą stanie się zwyczajnie modne. Lepsze to niż to co mamy obecnie. Kiedy modnym jest bycie ignorantem wobec spraw narodowych i patriotycznych.


Komentarze
Pokaż komentarze (61)