to wszyscy wiedzą.
Dzisiaj na portalu społecznościowym Facebook, jedna z moich znajomych - przykład typowego leminga - no może nieco wyniosłego i zakochanego we własnych poglądach leminga (ale to też bardzo znamienne dla tego typu odbiorców życia politycznego) zamieściła filmik, który miałem już okazję obejrzeć kilka dni wcześniej.
Pan Makłowicz wypowiada się w nim na temat kompetencji Jarosława Kaczyńskiego jako polityka.
Zarzuca mu, że:
- grozi nam zagorżenie niemieckie a w Niemczech był dopiero z kiedy został premierem,
- wnika w problemy polskich rodzin a sam nie ma rodziny!
- doskonale analizuje potrzeby polskiego "drogownictwa" a nie ma prawa jazdy,
- doskonale orientuje się w ogólnoświatowej ekonomii, wnika w meandry wielkiego kapitału, ale do niedawna nie miał konta,
- no i ogólnie nie rozumie życia.
Ogólnie to inteligentny i myślący człowiek powinien zbagatelizować tę kuriozalną wypowiedź medialnego kucharza i będąc złośliwym zarzucić mu, że analizuje meandry kometencji Jarosława Kaczyńskiego w kontekście polityczno-społecznym choć przecież jakie to on ma niby kompetencje aby zabierać się do tego typu analiz?
Każde z jego stwierdzeń poparte argumentem jest tak płytkie i niedorzeczne, że nawet niewiadomo jak to sporstować. Jak widać szeroko rozreklamowana tolerancja wyklucza z kręgu polityki ludzi, którzy są starymi kawalerami, nie mają konta w banku lub prawa jazdy. Sądziłem, że tego typu argumentacja już nie powróci... a jednak.
Z ust kucharzyny pada stwierdzenie, że Jarosław Kaczyński nie ma rodziny. Zapewne chodzi mu o to, że nie ma dzieci i żony, ale jednak rodzinę ma. Myślę, że tego typu stwierdzenia zwłaszcza po 10 kwietnia kiedy to stracił jedynego brata i bratową są już bezczelnością i brakiem empatii do kwadratu. To że nie ma on dzieci i żony wcale nie jest przesłanką do tego, że nie potrafi on trafnie diagnozować problemów polskich rodzin. Jeżeli będziemy kreować tego typu absurdy to daleko nie zajedziemy. Podobnie rzecz się ma z tym prawem jazdy czy kontem bankowym. Ogólnie mówiąc żenada i aż niemożliwe, że takie coś było wyemitowane w telewizji. Choć w sumie jaka to telewizja.
Żal.
Jednak dla lemingów to balsam rozkoszy. Swoiste jądro świadomości, poglądów politycznych i sensu życia.
Właśnie na podstawie tego typu wystąpień "światłych" i "tolerancyjnych" analityków życia politycznego budują swoje włanse poglądy i przekonania. Są tak zaślepieni, że nawet nie wstydzą się epatować podobnymi głupotami, chciażby zamieszczając tego typu wypowiedzi na forach portalu społecznościowego.
No żal.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)