travis85 travis85
698
BLOG

"Kto miałby dzisiaj ten drugi Sierpień przeprowadzić?"

travis85 travis85 Polityka Obserwuj notkę 4

Gościem ostatniego wydania programu "Bronisław Wildstein przedstawia" był Jarosław Kaczyński.

  Przy okazji polecam obejrzenie całości (www.tvp.pl/publicystyka/polityka/bronislaw-wildstein-przedstawia/wideo/26092010/2616643) ...

jednak nie całość programu chciałbym skomentować tylko pewien fragment. Zapewne dla przeciętnego przeciwnika pana prezesa jego słowa są zwykłym bełkotem i nic z nich nie wynika. Wina w opinii takowych leży oczywiście po stronie Kaczyńskiego, nie zaś ich możliwości intelektualnych oraz zakresu wiedzy, który co znamienne zwykle jest niewielki. Mam tutaj na myśli wiedzę dotyczącą np. historii czy uwarunkowań geopolitycznych.

Wracając jednak do pewnego fragmentu, o którym wspomniałem dotyczy on zaprezentowanego podczas programu pytania Rafała Ziemkiewicza o to kto ma stać na czele ewentualnego drugiego Sierpnia? Bowiem Ziemkiewicz stawia partię Kaczyńskiego w roli antysystemowej, która pogodziła się już z faktem, że kolejne minimalne zwycięstwo wyborcze oraz koalicja podobna do tej z Samoobroną czy Ligą Polskich Rodzin nie będzie miała racji bytu i na pewno nie jest tym na co prezes Kaczyński liczy i czym może być zainteresowany. Redaktor podejrzewa PiS o chęć obalenia obecnego układu sił politycznych na wzór historycznego Sierpnia, czyli podejrzewa tę partię o chęć dokonania zmiany totalnej.

Ja się oczywiście z Ziemkiewiczem zgadzam i jestem przekonany, że PiS na tego typu społeczne przesilenie liczy.

I choć oficjalnie Jarosław Kaczyński tak tego nie odbiera w mojej opinii nie ulega wątpliwości, że z takiego obrotu wypadków byłby zadowolony. Wzrastanie wśród społeczeństwa namacalnego sprzeciwu wobec dotychczasowego kształtu III RP, jej polityki oraz mediów ją współkreujących jest dla Prawa i Sprawiedliwości największą szansą na wyborcze zwycięstwo. Warto w tym miesjcu spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie (chociażby na gruncie zwykłych spekujlacji) kto mógłby być główną siła napędową takiego nowego Sieprnia? Prosty lud czy inteligencja? Jak dobrze zauważa Ziemkiewcz, w dzisiajeszych czasach klasa robotnicza to już nie ta sama siła co przed laty. Tak więc kto?

Ja energii upatrywałbym w inteligencji.

Nie chcę z tego miesjca dokonywać kompleksowej analizy Sierpnia, bo choć to wielkie i piękne wydarzenie niemal w całości zainspirowane oddolnie to jednak uważam, że w perspektywie ostatniego 30-lecia źle się skończyło. Głownym spadkobiercą tego przełomu został Lech Wałęsa - człowiek delikatnie mówiąc bardzo prosty o niejednoznacznej przeszłości jak się okazuje coraz częściej, który o zgrozo został polskim prezydentem, kiedy powinno być zupełnie odwrotnie. Pierwszym prezydentem wolnej Polski powinien zostać człowiek mądry, wykształcony, inteligentny, który w reprezentatywny, uczciwy i godny sposób powinien symbolizować zwycięski ruch robotniczy. Tymczasem klasa robotnicza została w III RP zdegradowana i to wcale nie na rzecz inteligencji tylko cwaniaków, koniunkturalistów i postkomunistów. I nawet jeśli nie odbierać tym cwaniakom inteligencji jako cechy to jednak za inteligencję ich uznać nie można. To znaczy można, ale ja nie uznaję. Zabrakło w tym wszystkim zdecydowanego i skutecznego przejęcia nowej wolnej Polski przez solidarnościową inteligencję. Ludzie, którzy czują i rozumieją, że polityka narodowo-patriotyczna to podstawa w budowaniu normalnego i silnego państwa bo przecież niby wszyscy takiego właśnie państwa pragniemy.

W moim odczuciu powoli mamy do czynienia z początkami budowania atmosfery, która przyczyni się do powstania drugiego Sierpnia (nie wiem tylko na jaką skalę będzie to Sierpień). Katastrofa smoleńska i wszystko co się wokół niej teraz dzieje i dziać będzie jest swoistym katalizatorem wydarzeń. Jak już wielokrotnie na swoim blogu wspominałem Smoleńsk to bomba z opóźnionym zapłonem i choć to w kontekście tej tragedii brzmi dość dwuznacznie tak właśnie będzie.

Już zaczynamy obserowawć zmieniającą się pod wpływem tej katastrofy rzeczywistość, w której coraz więcej ludzi zastanawia się jak to jest w końcu z tą naszą III RP i jakie mechanizmy ją kształtują? Czy rzeczywiście jest wszystko w porządku, Państwo Polskie zdaje egzamin czy takie wartości jak honor, odpowiedzialność i przyzwoitość coś jeszcze znaczą wśród rządzących czy jest zupełnie inaczej.

Do punktu krytycznego, czyli do przesilenia nastrojów, do zmiany totalnej jak ją nazywa Ziemkiewicz w moich oczach jeszcze długa droga, ale powoli wychodzimy z tego antypisowskiego impasu, na którym od ostatnich pięciu lat zbudowana jest polityka. Propaganda sukcesu obecnego rządu oczywiście nadal jest bardzo silna, ale jak wszystko w przyrodzie będzie mieć swój kres a im wyżej Platforma zachodzi tym z większej wysokości spadnie a huk przy tym będzie ogromny ponownie jak rozgoryczenie za zmarnowane zaufanie.

Dlatego drugi Sierpień to sprawa pewna, biorąc pod uwagę polskie nastroje, polskie emocje i wiedzę historyczną jak to się zwykle nad Wisła kończy.
 

Mam tylko nadzieję, że tym razem za przełom odpowiedzialni będą intelektualiści - mam tu na myśli elity o poglądach narodowo-patriotycznych, które nie pozwolą zmarnować wywalczonych racji i poparcia społecznego i kolejny raz nie ulegną cwaniakom, koniunkturalistom i postplatformersom, którzy zapewne po dotkliwej porażce będą próbować odzyskać dawne wpływy a zapewne zaprzęgną do tego potężną machinę jaką są media przeznaczone dla mas. Obyśmy żyli już w wtedy w czasach, w których ludzie przestaną bezkrytycznie łykać to co się w nich podaje np. w formie "Faktów" a i pustą rozrywkę zastąpią czymś bardziej wartościowym niż rytualne oglądanie coraz to głupszych programów od Tańca z gwiazdami, Kuba Wojewówdzki poprzez show Majewskiego do Top Models (sekwencja akurat tefałenowskich produkcji zupełnie przypadkowa bo "perełki" Polsatu też miałem na myśli).

Mam też nadzieję, że wspomniane już przeze mnie elity będą potrafiły zapronowoać wyborcom mądrych i odpowiedzialnych liderów i nie oddadzą stanowisk w ręcę ludzi niekompetentnych, nieobytych i niekulturalnych, co jest jedną ze znamiennych cech obecnej trzeciej RP.

I choć Kaczyński nie jest zwolennikiem używania retoryki "obalania" to jednak się nie zgodzę, bo obalić ten cały bajzel trzeba, nie od razu, nie jutro czy pojutrze, ale prędzej niż później.
 

travis85
O mnie travis85

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka