trebor trebor
42
BLOG

Co się wtrącali lub nie...

trebor trebor Polityka Obserwuj notkę 1

Pan Prezydent powiedział (tak wyczytałem w dzisiejszym „Dzienniku”), że sam będzie decydował których z agentów WSI się ujawni, a których nie. Chodzi oczywiście o legendarnych agentów  w mediach. Jak powiedział Pan Prezydent, jest kilku dziennikarzy - agentów
"Znanych, ale nie »z pierwszej dziesiątki« dziennikarstwa... Jak ktoś się nie wtrącał do polityki, to ujawniony nie będzie" - wyjaśnia.”

Co rozumieć przez słowo „wtrącanie”? Czy oznacza to tych, co nie wtrącali się do działań PiS-u w budowaniu IV RP, czy też tych co tylko pisali o sporcie i o kulturze. Czy „wtrącanie” to zbyt odważne pytania w wywiadach? Tropienie afer, w których umoczeni są politycy?

Nie wiem i myślę, że jest to kolejne słowo – alibi. Taka furtka, którą wprowadzić będzie można sprawy wygodne, a wyprowadzić niewygodne.
Tak w ogóle, to bardzo się ucieszyłem, że Pan Prezydent jest. I mocno akcentuje swoje JA. JA DECYDUJĘ. Nareszcie.
Ostatnio go widziano jak kłócił się z Tuskiem o to, co jest sprawą osobistą a co państwową. Poza ratowaniem PiS-u i ratowaniem PiS-u (powtórzenie zamierzone) jakoś innych objawów aktywności nie zauważyłem. Ale to pewnie dlatego, że znów doradza mu Pan Urbański.

Cieszę się, że agenci zostaną ujawnieni, i ci z pierwszej dziesiątki i ci z ostatniej setki. Ale chciałbym, żeby byli wszyscy – i ci z sejmowych kuluarów, serwisów prasowych ale także i ci, co kręcili się przy reprezentacji siatkówki i opisywali mityngi lekkoatletyczne, ci co pisali o filmowych premierach i oceniali jak gra czwarta trąba w drugiej symfonii.
Pewnie - absolutnie nie należy ujawniać tych, co działają za granicą i narażone byłoby ich bezpieczeństwo. Ale to chyba jasne.
Osobiście, bo każdy powinien miec jakieś swoje osobiście – chciałbym wiedzieć, bardzo chciałbym wiedzieć, czy agentem był i jest (bo agentem wszak się jest całe życie) niejaki Milan Subotić. Ten z TVN-u, nie ten z Jugosławii.
A potem, kiedy wszystko stanie się jasne – po prostu rozliczyć. TVN, Sakiewicza, Kuchcińskiego, Waltera, Kurskiego, Miszczaka, Sekielskiego z Morozowskim wspólnie.

Żeby wreszcie w tym kraju każdy ponosił odpowiedzialność za swoje słowa. Żeby nikt nie mówił o kimś, o czymś jak nie ma dowodów, a jak coś wie, to żeby powiedział.

Pan Prezydent, mam nadzieję, powie co wie. Jeśli chce być kimś więcej niż tylko meldującym o wykonaniu zadania żołnierzem.

Natomiast w Dziesiątej RP nie będzie żadnych dziennikarzy. W ten sposób odpadnie problem inwigilowania tych środowisk. Po prostu – Polska będzie już na tyle rozwiniętym krajem, że każdy Polak będzie sobie pisał swoją własną gazetę. Sam będzie swoim redaktorem, naczelnym i prognozą pogody. Grafikiem i komentatorem sportowym. Opisze premiery filmowe i plotki z 123 edycji „Tańca z Gwiazdami”. I wreszcie będzie szczęśliwy – bo będzie czytał tylko to, na co będzie miał ochotę. I wyłącznie tylko te opinie, które są zbieżne z jego opiniami.

Tylko co wtedy będzie robił Prezydent?

trebor
O mnie trebor

normalny (chyba, psychiatrycznie nie leczony), ciężko dowcipny (nikt nie lubi moich dowcipów) i staram się być kulturalny (wiersze czasem piszę)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka