Przypadek w polityce był omawiany wielokrotnie i wnioski są te same. Przypadku nie ma.
Własnie o tym sobie pomyślałem kiedy, niczym Łajka na księżycu, na moim szklanym ekranie zagościła znana celebrytka niejaka Pani Pazura, Marczuk -Pazura
Jakieś takie deja
vu... Scenariusz podobny jak przy Pani Sawickiej, wykorzystany przez ministra Boniego...ot wystarczy do kamery łzę w oku pokazać i wszystkie grzechy są odpuszczone..Naród katolicki wszakze... Od najmłodszych lat uczony że wystarczy rachunek sumienia, powiedzieć co i jak pozałowac za grzechy i "po wszystkiemu". Taka publiczna spowiedź załatwia wszystko. Tym szlakiem prowadzi swoich wybrańców PR Platformy Obywatelskiej.
To jedno...
..a drugie jest to, ze Pan Kamiński wraca do PiS tego samego dnia...


Komentarze
Pokaż komentarze