Medialna wrzawa i wojna z kibicami to kolejny sposób wymyślony przez PR Donalda Tuska na przykrycie klapy jaka wisi nad organizatorem EURO 2012. Niby nic szczególnego, temat od zawsze pokutował jako jaskrawy.Nikt nigdy za kibicami nie zdołał się ująć. Pamiętam jak szydzono z Wiecheckiego kiedy opublikowano zdjęcię z jego studenckiej wyprawy z kibicami Widzewa do Warszawy. Zdjęciem i postawą Donalda zachwycali sie już wszyscy, nawet redaktor Żakowski piał z zachwytu.
Dzisiaj już sprawa nie jest tak jednoznaczna, jako kibic muszę powiedzieć że PO wśród przeciętnych sympatyków cieszyło się sporą popularnością. Obierając ten punkt wyjścia za kluczowy juz dziś mogę stwierdzić że Donald Tusk z tej wojny wróci na tarczy. Bo kibiców nigdy nie da się oswoić. Margaret Tacher, o czym się nie mówi, udało się tylko wyprosić zadymy ze stadionów, tylko tyle i aż tyle.
Dziś została uruchomiona lawina kreatywności młodych ludzi, których jedynym celem jest obrzydzenie głosowania na PO. Te same ręce co wysyłały sms o pójściu do wyborów cztery lata temu i odsunięciu PiS od władzy dziś nie wahają się pisac: "PO lityczni łgarze, za aferę hazardową zamknijcie cmentarze.."
I jeszcze ciekawostka, otóż za zajścia w Bydgoszczy nikt z kibiców nie został zatrzymany. Wieść gminna niesie że swoich się nie zatrzymuje.........


Komentarze
Pokaż komentarze (2)