Polaryzacja sceny politycznej doprowadziła do tego, że Prezydent RP zupełnie nie ma co ze sobą zrobić. Tak jak wcześniej krytykowano Lecha Kaczyńskiego za zbyt duży budżet, tak w tej chwili żadne pieniądze nie są potrzebne. W zasadzie ubezwłasnowolniony Komorowski mota się od ściany do ściany uważając tylko by żadnej gafy nie popełnić. Media wspinają się na wyżyny swych możliwości próbując znaleźć różnicę między Prezydentem a Premierem. Doradcy z Panem Nałęczem bredzą coś o przedwojennych tradycjach i odwołaniach, a prawda jest taka, że Pan Bronisław Komorowski uwłacza pełnionemu stanowisku, sprowadzając go do roli marionetkowego przedstawienia. O szorstkiej przyjaźni można sobie pomarzyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)