trygibald trygibald
40
BLOG

W tak pieknych okolicznościach przyrody

trygibald trygibald Polityka Obserwuj notkę 3

Nad Polską polityka unoszą się kłęby kurzu, podzielona scena na frakcje i odłamy męczy się we własnym sosie. Ja patrząc z boku  bez jakiś uprzedzeń czy subiektywizmu myślę sobie: „o co tym wszystkim ludziom chodzi?”

Z mojej jakże wygodnej pozycji sprawy wyglądają o wiele prościej i warto czasami poznać opinię zwykłego Polaka z rodziną na karku, któremu przesadnie się nie udało ale przesadnie też nie narzeka, ot po prostu przeciętny zjadacz naszego chleba.

Patrzę na scenę polityczną i co widzę?

Ano z jednej strony (hmmm od kogo tu zacząć?) jest PO.

Partia która powstała z różnych odłamów i tenorów z których najdonośniej pieje niejaki Tusk a pozostali gdzieś się błąkają. Otóż ta partia jest dla mnie zagadką, w wyborach 2005 przegrała bo nikt nie wpadł na to żeby wykazać różnicę między nimi a PiS, nie atakowali Kaczyńskich bo chcieli mieć więcej mandatów w sejmie (bo to że wygrają było więcej niż pewne). No i media przysnęły nie wiedziały, bo niby skąd miały wiedzieć, że ich świat wywróci się do góry nogami, myślę tu o tych mediach które dziś jeszcze czują zew krwi i nie mogą powstrzymać swojego jadu.

No ale to już historia.

Po rychłej kapitulacji rządów PiS nadeszły wybory jesienne, no na nich to już pomyłki nie mogło być wszystkie środowiska niechętne PiS skupiły się wokół człowieka w którego talent polityczny szczerze wątpię, no ale może mnie do siebie jeszcze przekona. Ten człowiek stoi teraz na czele mojego rządu (bo Polakiem jestem) a mnie można zadawać pytania więc je sobie zadaję i szukam na nie odpowiedzi, bez podtekstów ot tak na zdrowy chłopski rozum.

I tak pierwszym pytaniem do Tuska byłoby:

1.Panie Premierze, dwa lata był Pan w opozycji, na ekranie mojego telewizora jako mara nocna śmigał gabinet jakiś cieni, (Pan Marcinkiewicz nazwał to zjawisko cieniasami ostatnio powiedział że żartował bo tam tylko kilku polityków z obecnego gabinetu jak ja mam mu wierzyć jak u niego ja w jednym miejscu po śliwkach?), w owym gabinecie miały się kłębić genialne rozwiązania ratujące Polskę  z opresji Kaczyzmu. Swoją drogą kto wymyślił to hasło miał określone ku temu cele ale rozumiem walka polityczna no ok.

Tak było dwa lata temu teraz mija sto dni, i cóż moje oczy widzą?

No widzą odwoływane posiedzenia rządu, bo pani Kopacz musi skądś tam przynieść ustawy przygotowane przez Religę, uwadze moich oczu nie mogą umknąć posiedzenia a raczej ich braku, senatu, bawi mnie Pan Premier tym że do północy karze poprawić raporty swoim ministrom z racji tego co do tej pory przygotowali w swoich ministerstwach, a mój rozsądek karze mi zapytać, jak oni mają poprawić skoro napisali prawdę że przez 100 dni nic nie robili, nie okłamią szefa prawda?

Pytań jest wiele ale i wiele czasu na ich zadawanie i odpowiadanie, przyjdzie pora na wszystkich na razie PO.  

trygibald
O mnie trygibald

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka