Calkiem mozliwe, ze juz niedlugo dowiemy sie o niedzialajacym monitoringu w ciekawym punkcie miasta, oraz o przypadkowym wymazaniu przez osobe nieuprawniona zapisow z ostatnich kilku dni.
Coz, odkurzano po mieszczenie i zupelnie przypadkowo reka zahaczyla tak, ze spowodowala wymazanie zapisu. Teraz odbywa sie serwis systemu monitoringu, na szczecie na gwarancji, wiec dodatkowych kosztow wspolnota mieszkaniowa nie poniesie.
Przy okazji dowiemy sie, ze wymieniono wszystkie niedzialajace zarowki w podziemnym garazu, co denerwowalo lokatorow, ale nie mozna bylo dostac odpowiednich, wiec pare dni tak bylo. Ciemno.
Jakis psycholog, z kolega lekarzem i bardzo waznym socjologiem powiedza nam, prosto z ekranu, ze czlowiek to skomplikowany mechanizm, organizm, uklad, oraz ze rozne rzeczy sie z czlowiekiem dzieja, kiedy wpada w depresje, albo dlugi, albo w zle towarzystwo. Nawet ktos, kto wydaje sie mocny i nie majacy szczegolnie wiekszych klopotow moze takie miec i to moze pchnac go do jakiegos desperackiego czynu.
Znajdzie sie rowniez ktos, kto przysiegnie na wszystko, ze wlasnie rozmawial z taka osoba i ta, w pelnym zaufaniu, powiedziala mu, ze ma problemy, ma dosyc i nie wie co zrobic, wiec stalo sie to co sie stalo.
Wazne czynnosci oczywiscie zostana przesuniete na po-weekendzie, bo wydarzenie nastapilo - co za pech - w trakcie weekendu, wiec trzeba przesunac, bo sie 'nie pracuje'. Potrzebne jest troche czasu, zeby cos wywietrzalo - mowimy oczywiscie o goracych glowach niektorych komentatorow, ktorzy nie maja pojecia, tylko tworza nowa teorie spiskowa.
Najczesciej poadajce slowa w przyszlym tygodniu z ekranow i z przed mikrofonow to beda: 'nie wiadomo', 'sprawa zajmuja sie odpowiednie sluzby', 'mam pelne zaufanie do prokuratury i jej ustalen', 'nie wiem', 'nie dzialalo', 'niestety' oraz 'nie ma zadnych swiadkow'...
Prowadzenie druzyny pilkarskiej, to nie przelewki...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)