Ryskowi Cybie ledwo i przypadkiem udalo sie spowodowac smierc jednego czlowieka, zreszta z PiS wiec 'nie ma chyba wielkiej tragedii', drugi nawet nie doznal wielkiego uszczerbku na zdrowiu, ale Ryska zapudlowali... Chyba nie ten prokurator co trzeba byl na sluzbie, kiedy przydzielano sprawe.
Innym harpaganom z tej samej ferajny udaje sie przylozyc przypadkiem czy nie przypadkiem raczke do smierci 96 osob i co? Nic, smiech na sali, wszyscy juz znudzeni sprawa, obywatele rzygaja, dziennkarze i dziennikarki maja dosyc,wszyscy zgodnie stwierdzaja, ze 'winni sprawie'nie zyja, wiec sprawie ukreca sie leb i tyle. Przeciez nie mozna pozwolic, zeby ktoremus z naszych piora potargac, a co dopiero wyrwac jedno czy drugie z dupy...
Nie po to strzelamy sobie w policzki, nie po to przejmujemy prokurwature, nie po to mamy mendia telewizorowe i radiowe, nie po to przeplacamy tabuny pismakow i papug, zeby teraz bekac...
Cyba wyrabany, bo w koncu nie pomyslal i niezorganizowal wystarczajacej zadymy i metliku, zeby sie zabezpieczyc, wiec jego sprawa. A Smolemsk?? Boze, nudny temat i kazdy ma dosyc, wiec najlepiej zeby zalatwic tak, ze sprawe sie umarza. Nie bylo zadnej afery. Nie bylo hazardowej, to mozna do pustych krzesel pogadac w sprawie Smolenska, zreszta gawiedz lyknie wszystko: brzoze, debesciakow, a nawet pijanego generala.
Wiec sprawy nie ma, a tak w ogole to chyba nie bylo. Hen daleko wszystko zalatwione, nikt nie ma pretensji, wypadek, przypadek, upadek, zreszta jak mowilismy winni nie zyja. Nie ma co marudzic...
Teraz sprawa awansow i odznaczen...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)