Chwali sie sie Ministerstwo Grabiezy i Zadluzania oraz Nieporadnosci Finansowej, ze wystawilo obligacje na kolejne dwa miliardy dolarow.
Tak, dwa miliardy, to znaczy dwa tysiace milionow. Dla porownania pamietajmy, ze jest nas wszystkich razem w Polsce raptem 38 milionow...
Do tego chwali sie owa Grupa Balansujaca Na Rowni Pochylej, jak w cyrku, ze obligacje sa wystawione w dolarach amerykanskich, a nie zlotowkach. To znaczy, niezaleznie od tego jak wysoko bedzie stal dolar w stosunku do zlowtowki, oddamy inwestorom (paserom) nawiazke w postaci oprocentowania w dolarach, ktorcych wartosci Vincent teraz nie zna, no bo jak, ale co go to obchodzi, skoro to nie on bedzie splacal...?!
Dodatkowo po stronie zadluzenia mamy wiele, bo kilkaset tysiecy, owych milionow do splacenia, wiec samo oprocentowanie kosztuje nas ogromne sumy...
Wincent ma to miedzy posladkami, bo przeciez nie on bedzie sie martwil, on wraca do Londynu, gdzie bedzie zyl z przebogatej emerytury, ktora mu bedziemy wyplacac, oraz z wynajmu swoich nieruchomosci. Tak wiec problemu nie widzi, no bo jaki problem??
Jego kolega Donald rozlozy rece i z glupkowatym usmiechem na twarzy powie, ze to przeciez nie on, tylko Wincent, a do tego Kaczynski jak byl premierem...
Ciekawe ile bedzie poprawek do budzetu na przyszly rok oraz ile dotacji dostaniemy z UE za nasza uleglosc czyli zamkniecie stoczni, rozwalenie rodzimego przemyslu zbrojeniowego, za ciezka sluzbe w Iraku i Afganistanie (walczymy o wolnosc nasza i ich, czyli UE), za oddanie bankow, za ograniczenia w produkcji zywnosci, za oplacanie 'klimatycznego', za rezygnacje z gazu lupkowego, praktycznie za rezygnacje...
Moze zbytnio czarno to widze, ale jasnosci jakos nie moge dostrzec. Nawet w tunelu, bo ten tunel to... kicha...
Nie powiem czyja.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)